Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wolno łupić na parkingach

Tryb wprowadzenia płatnego parkowania był niezgodny z konstytucją – uznał wczoraj Trybunał Konstytucyjny. Ale odroczył wejście swojego orzeczenia w życie do 30 listopada 2003 r. Do tego czasu kierowcy dalej będą musieli płacić za parkowanie.
– To jakieś kuriozum. Skoro opłaty za parkowanie były pobierane nielegalnie, to pieniądze wydane na bilety powinny być zwracane kierowcom – oburza się Krzysztof Rzeczycki, przedsiębiorca z Lublina, często korzystający z płatnych parkingów. Sejm dostał od trybunału czas na uporządkowanie przepisów dotyczących pobierania opłat za parkowanie do końca listopada 2003 roku. Nie ma mowy o zwrocie pobranych do tej pory opłat. – Nie można się było spodziewać innego orzeczenia – wyjaśnia dr Jacek Sobczak z Zakładu Prawa Konstytucyjnego UMCS. – Pobieranie opłat za parkowanie okazało się nielegalne z powodów formalnych a nie merytorycznych. Trybunał Konstytucyjny ma prawo wydać orzeczenie, którego skuteczność zostanie zawieszona na pewien czas. W tym przypadku chodzi o danie państwu szansy na uporządkowanie tego problemu. Z orzeczenia zadowolone są gminy. – To salomonowe rozwiązanie – uważa Anna Adamiak, z-ca dyr. Wydziału Gospodarki Komunalnej w Lublinie. – Trybunał podkreślił niekonstytucyjność dotychczas obowiązującego rozwiązania. Jednocześnie nie pozbawił gmin dochodów. Trybunał Konstytucyjny zajął się sprawą opłat parkingowych na wniosek rzecznika praw obywatelskich oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego. W swych wnioskach nie kwestionowali samej idei płatnego parkowania, lecz tryb jej wprowadzenia. – Opłaty powinny być wprowadzone poprzez ustawę a nie w wyniku rozporządzenia – wyjaśnia Stanisław Wileński z biura prasowego RPO. NSA uznał tymczasem opłaty za parkowanie za „podatki i inne daniny publiczne nałożone na obywateli”. A takie zobowiązania można nakładać jedynie w drodze ustawy. Obowiązującego rozwiązania bronił Ryszard Kulig z Kancelarii Premiera. – Ruch w centrach miast jest taki jaki jest. Rada Ministrów musiała znaleźć jakiś sposób reglamentacji wolnych miejsc parkingowych – a taką reglamentacją są właśnie opłaty za parkowanie – mówił podczas posiedzenia trybunału Kulig. W orzeczeniu trybunał podkreślił, że już sama konstrukcja przepisów miała charakter patologii prawnej. Umożliwiała m.in. pobieranie większych zysków prywatnym firmom zajmującym się ściąganiem opłat za parkowanie niż samym gminom. – Te akty prawne zostały wyjątkowo spartaczone – powiedział po wyroku sędzia sprawozdawca Marian Zdyb. System płatnego parkowania był już przedmiotem kontroli i krytyki Najwyższej Izby Kontroli. W czerwcu 2002 roku NIK poinformowała, że większość ściąganych od kierowców opłat za płatne parkowanie zatrzymywały firmy prywatne. Z zebranych ponad 113 mln zł tylko ok. 30 mln trafiło do samorządów. 1995 – 115 tys. zł 1996 – 250 tys. zł 1997 – 330 tys. zł 1998 – 470 tys. zł 1999 – 420 tys. zł 2000 – 610 tys. zł 2001 – 720 tys. zł 2002 (do końca listopada) – 600 tys. zł. Pieniądze ze sprzedaży biletów parkingowych w całości są przeznaczane na bieżące utrzymanie dróg: remonty chodników i ulic.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama