Spełnili marzenie chorego na białaczkę Krzysia
4-letni Krzyś ma już wymarzony magiczny zegarek i konsolę Xbox. W środę dzięki wsparciu sponsorów i Fundacji Mam Marzenie udało się spełnić kolejne życzenie chorego dziecka.
- 26.03.2014 14:44

- Dużo gości przyszło - skomentował na wstępie obecność wielu osób w jego domu mały bohater z Lublina, którego marzenie w środę się spełniło. 4-latka nie raziły ani flesze aparatów ani widok kamery. - Teraz będę miał na czym grać z Kamilem i Dawidem - tłumaczył 4-latek.
Chłopiec jest jednym z podopiecznych Fundacji Mam Marzenie, która spełnia życzenia chorych dzieci. Na spełnienie swojego marzenia chory na białaczkę 4-letni Krzyś czekał rok.
- Na fundację trafiliśmy przypadkowo, podczas pobytu Krzysia w szpitalu. Wtedy mój synek miał 3 lata i jeszcze nie miał sprecyzowanego marzenia - opowiada Marzena Kucała, mama 4-latka.
Propozycji było kilka. - Jedna dotyczyła wycieczki do parku dinozaurów, na co Krzyś odpowiedział, że dinozaurów przecież nie ma bo wyginęły - uśmiecha się pani Marzena. - Konsolę do gry zobaczył na urodzinach u swojego kolegi. Też chciał mieć taką.
I taką dostał. Była też niespodzianka. - Bo Krzyś miał tak naprawdę dwa marzenia. Na żadne nie mógł się zdecydować - wskazuje Karolina Kawska, przedstawicielka Energetycznego Centrum, firmy która kupił prezenty dla 4-latka. - Poza konsolą Xbox chciał dostać również magiczny zegarek z ulubionej kreskówki. Udało nam się kupić również tę zabawkę.
- To jest zegarek, który zmienia ludzi w kosmitów - tłumaczyła dziennikarzom mama chłopca. I dodała: Jestem szczęśliwa, bo mój synek jest szczęśliwy.
- Marzenie Krzysia jest 15, które udało nam się zrealizować w kraju, drugim w województwie lubelskim - wylicza przedstawicielka sponsorów. - Z Fundacją Mam Marzenie współpracujemy od ponad roku.
Tymczasem na spełnienie swoich marzeń czekają kolejne dzieci. - W sumie w Lublinie jest ich ok. 50 - wskazuje Natalia Kulig, wolontariuszka lubelskiego oddziału Fundacji Mam Marzenie. - Część czeka jeszcze na spotkanie z wolontariuszami, aby określić swoje marzenia.
Fundacja liczy na pomoc darczyńców. - Mogą zostać nimi nie tylko firmy, ale też prywatne osoby - zachęca wolontariuszka.
Reklama
















Komentarze