Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Spełnili marzenie chorego na białaczkę Krzysia

4-letni Krzyś ma już wymarzony magiczny zegarek i konsolę Xbox. W środę dzięki wsparciu sponsorów i Fundacji Mam Marzenie udało się spełnić kolejne życzenie chorego dziecka.
Spełnili marzenie chorego na białaczkę Krzysia
- Dużo gości przyszło - skomentował na wstępie obecność wielu osób w jego domu mały bohater z Lublina, którego marzenie w środę się spełniło. 4-latka nie raziły ani flesze aparatów ani widok kamery. - Teraz będę miał na czym grać z Kamilem i Dawidem - tłumaczył 4-latek. Chłopiec jest jednym z podopiecznych Fundacji Mam Marzenie, która spełnia życzenia chorych dzieci. Na spełnienie swojego marzenia chory na białaczkę 4-letni Krzyś czekał rok. - Na fundację trafiliśmy przypadkowo, podczas pobytu Krzysia w szpitalu. Wtedy mój synek miał 3 lata i jeszcze nie miał sprecyzowanego marzenia - opowiada Marzena Kucała, mama 4-latka. Propozycji było kilka. - Jedna dotyczyła wycieczki do parku dinozaurów, na co Krzyś odpowiedział, że dinozaurów przecież nie ma bo wyginęły - uśmiecha się pani Marzena. - Konsolę do gry zobaczył na urodzinach u swojego kolegi. Też chciał mieć taką. I taką dostał. Była też niespodzianka. - Bo Krzyś miał tak naprawdę dwa marzenia. Na żadne nie mógł się zdecydować - wskazuje Karolina Kawska, przedstawicielka Energetycznego Centrum, firmy która kupił prezenty dla 4-latka. - Poza konsolą Xbox chciał dostać również magiczny zegarek z ulubionej kreskówki. Udało nam się kupić również tę zabawkę. - To jest zegarek, który zmienia ludzi w kosmitów - tłumaczyła dziennikarzom mama chłopca. I dodała: Jestem szczęśliwa, bo mój synek jest szczęśliwy. - Marzenie Krzysia jest 15, które udało nam się zrealizować w kraju, drugim w województwie lubelskim - wylicza przedstawicielka sponsorów. - Z Fundacją Mam Marzenie współpracujemy od ponad roku. Tymczasem na spełnienie swoich marzeń czekają kolejne dzieci. - W sumie w Lublinie jest ich ok. 50 - wskazuje Natalia Kulig, wolontariuszka lubelskiego oddziału Fundacji Mam Marzenie. - Część czeka jeszcze na spotkanie z wolontariuszami, aby określić swoje marzenia. Fundacja liczy na pomoc darczyńców. - Mogą zostać nimi nie tylko firmy, ale też prywatne osoby - zachęca wolontariuszka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama