Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lekarze nie chcą się szarpać

Komenda Powiatowa Policji w Puławach przekazała wczoraj do prokuratury materiały dotyczące odmowy przez lekarza pobrania krwi od pijanego kierowcy.
– Odpowiednią decyzję podejmiemy po dokładnym przeanalizowaniu sprawy – zapowiada Małgorzata Szyszka, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Puławach. Jak już pisaliśmy, do zdarzenia doszło przedwczoraj w nocy w Markuszowie. Kierowca busa, w którym jechało ośmiu pasażerów, miał 1,4 promila (wskazanie alkomatu). Po przewiezieniu do szpitala odmówił poddania się badaniom. Lekarz również nie chciał pobrać krwi od stawiającego opór kierowcy, pomimo zlecenia przez prokuratora przeprowadzenia badań. Udało się to dopiero w innym szpitalu. Policjanci musieli jednak użyć siły wobec zatrzymanego mężczyzny. Czy lekarz słusznie postąpił odmawiając pobrania krwi od kierowcy? – Nie jesteśmy od tego, żeby się szarpać z pacjentami – mówi anonimowo lekarz ze szpitala przy ul. Biernackiego w Lublinie. – Nie jest to w moim przekonaniu technicznie uporządkowane. Jaką mam gwarancję, że przytrzymywany pacjent nie wyrwie się policjantom? Przecież może mnie podać do sądu, kiedy zrobię mu krzywdę. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, moim zdaniem, dokonywanie pobierania krwi pod przymusem w szpitalu MSWiA. – A co to za różnica w jakim szpitalu będzie pobierana krew? – ripostuje podinsp. Bibianna Bortacka, rzecznik prasowy KWP w Lublinie. – W szpitalu MSWiA pracują tacy sami lekarze, jak w innych szpitalach. Nie mają innych uprawnień. Według Bortackiej policjanci będą bezwzględnie wykorzystywać możliwości, jakie daje im ustawa o wychowaniu w trzeźwości i kodeks ruchu drogowego. – Mamy prawo zmusić zatrzymanego do oddania krwi – tłumaczy B. Bortacka. – Tak robimy i będziemy robić. Gdybyśmy nie mieli tej możliwości, to żaden pijany nie poddawałby się badaniom.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama