Reklama
Pijany 23-latek próbował zatrzymać pociąg "na stopa
Skończyło się na złamaniu ręki. Kiedy doszło do wypadku, niedoszły pasażer miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
- 25.03.2014 11:47

Do niecodziennego zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 21:30, na stacji w Motyczu Leśnym.
Policjanci dostali informację o mężczyźnie potrąconym przez pociąg. Kiedy mundurowi dojechali na miejsce, załoga karetki udzielała pomocy młodemu mężczyźnie.
- Okazało się, że 23-latek stojąc na krawędzi peronu nagle wychylił się zza słupa, dając znak ręką maszyniście do zatrzymania - mówi Renata Laszczka-Rusek, z zespołu prasowego KWP w Lublinie. - Niestety mężczyzna otarł ręką o bok lokomotywy.
Pociąg relacji Bydgoszcz - Lublin rzeczywiście zatrzymał się, ale ranny nie mógł już do niego wsiąść.
Z obrażeniami ręki trafił do szpitala. 23-latek był pijany. Badanie wykazało, że miał nieco ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
- Mężczyzna tłumaczył policjantom, że chciał zatrzymać skład - dodaje Laszczka-Rusek.
23-latek spóźnił się na jeden z pociągów, a gdy zobaczył, że kolejny odjeżdża, zaczął machać do maszynisty.
Reklama












Komentarze