Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

12 lat za podpalenie żony

Sąd Okręgowy w Zamościu skazał na 12 lat więzienia 57-letniego mieszkańca Rogalina (gm. Horodło), który rok temu podpalił swoją żonę. Kobieta zmarła w męczarniach kilka tygodni później. Wyrok nie jest prawomocny. Prokurator domagał się dla Stanisława D. 25 lat pozbawienia wolności.
Można więc spodziewać się apelacji. 51-letnia Danuta D. trafiła do hrubieszowskiego szpitala w kwietniu ub.r. Podczas przesłuchania zachowywała się tak, jakby chciała ochronić męża. Wzięła nawet winę na siebie. Twierdziła, że poparzyła się podczas odpalania gazu na kuchence. Te zeznania kłóciły się z relacjami, jakie przekazała zaraz po zdarzeniu swoim sasiadkom. Wyjawiła im, że to mąż oblał ją benzyną i podpalił. Danuta D. została przetransportowana helikopterem do siemianowickiego Centrum Leczenia Oparzeń, gdzie mimo wysiłków lekarzy zmarła. Prokurator oskarżył Stanisława D., że 5 kwietnia ub.r. w trakcie awantury domowej, ze szczególnym okrucieństwem, popchnął swoją żonę i przewrócił na łóżko, a następnie oblał jej odzież przyniesioną w butelce benzyną i podpalił. Mieszkańca Rogalina oskarżono również o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad żoną. Przez ponad trzy miesiące Stanisław D. bił ją po całym ciele, polewał zimną wodą, wypędzał z domu i groził zabójstwem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama