Samochodem na wakacje – co zapakować, co sprawdzić
Wakacyjny wyjazd tuż-tuż. Już odliczamy dni, godziny do momentu, kiedy wsiądziemy w samochód i pojedziemy na spotkanie z przygodą. Przed wyjazdem musimy dokładnie sprawdzić auto oraz zapakować do bagażnika niezbędne akcesoria, które mogą się nam przydać w drodze.
- 25.06.2003 20:25
Każdy zna starą prawdę – lepiej zapobiegać niż leczyć. Przed wyruszeniem na wakacyjną przygodę należy udać się do serwisu. Czy to będzie stacja autoryzowana, czy nie – to kwestia zaufania do mechaników i indywidualnego wyboru każdego kierowcy.
– Przed wyjazdem musimy sprawdzić stan hamulców, zawieszenia, zbieżność – mówi Ryszard Wierzchoń, mechanik z lubelskiego serwisu Seata. – Musimy też zajrzeć do książeczki serwisowej i sprawdzić, kiedy był wymieniany pasek lub łańcuch rozrządu. Awaria tego elementu w drodze to poważny kłopot.
Mechanik przyjrzy się także paskom klinowym lub wieloklinowym. W razie potrzeby wymieni je. Zajrzy też do płynów ustrojowych silnika – oleju, płynu chłodzącego, hamulcowego, płynu w serwie kierownicy oraz w zbiorniczku spryskiwacza. Przypominamy, że raz na dwa lata należy wymienić płyn chłodniczy i hamulcowy. Specjalista może też zajrzeć do klimatyzacji, o ile samochód jest w nią wyposażony.
Warto też przyjrzeć się świecom. Jeżeli nie pamiętamy, kiedy były wymieniane, to załóżmy nowe.
Klucze fabryczne, podnośnik i zapasowe koło – to standard, który wozi w samochodzie każdy kierowca. – Nowoczesne samochody to urządzenia, w które nie można ingerować bez specjalistycznego sprzętu komputerowego – mówi Marcin Warchoł z lubelskiej firmy RK Niedziałek. – Z tego powodu wożenie walizki z narzędziami jest zbędne. Lepiej mieć w komórce numer do firmowego assistance.
W odniesieniu do starszych samochodów warto jednak mieć kilka podstawowych kluczy – 8, 10, 13, 14 i 17. Są to uniwersalne rozmiary śrub, które najczęściej spotykamy w samochodach.
– Koniecznie ze sobą trzeba wozić zestaw żarówek – dodaje Marcin Warchoł. – Podstawowy komplecik kosztuje 30 złotych. Są w nim zapasowe żarówki do świateł długich, krótkich, kierunkowskazów i oświetlenia tablicy. W pudełeczku umieszczono także kilka bezpieczników płytkowych.
Właściwie w drogę powinniśmy zabrać podstawowe płyny techniczne – litr oleju na dolewki, jeżeli jedziemy w długą trasę, oraz koncentrat płynu do spryskiwaczy. Koncentrat jest lżejszy, a wodę znajdziemy na każdej stacji paliwowej. Poza kompletem kluczy i narzędzi fabrycznych, w przypadku nowych samochodów, nie warto nic więcej brać. Musimy mieć niezbędne narzędzia służące do wymiany koła na drodze. Reperowanie poważniejszych usterek zostawmy fachowcom, którzy posiadają niezbędny sprzęt i wiedzę.
Reklama
















Komentarze