Reklama
Na rok i dwa miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata skazał wczoraj Sąd Rejonowy w Lubartowie Andrzeja G, byłego zastępcę komendanta komisariatu w Michowie za to, że kazał podwładnym policjantom przerobić policyjną dokumentację. Na jego polecenie funkcjonariusze usunęli z niej zapisy świadczące, że znajomy policjanta został przyłapany na jeździe po pijanemu.
Znacznie łagodniej zostali potraktowani dwaj policjanci, którzy dokumenty przerobili. Postępowanie wobec Artura G. zostało umorzone z powodu znikomego stopnia szkodliwości. Dla Bogdana C. proces zakończył się warunkowym umorzeniem. Sąd uznał, że obaj działali pod presją przełożonego.
W kwietniu 1999 roku zatrzymali do kontroli samochód prowadzony przez Janusza Ż. Stwierdzili u niego niecałe pół promila alkoholu. Kontrolę odnotowali w dokumentach służbowych. Kierowca okazał się znajomym ich zwierzchnika. Przepisali więc na nowo notatkę służbową.
Na procesie Artur G. i Bogdan C. przyznali się do winy. Wczorajszy wyrok nie jest prawomocny.
Reklama













Komentarze