Reklama
Koncert strażackiej orkiestry dętej, przemarsz barwnego korowodu i występy zespołów muzycznych do późnej nocy - tak świętowano w Granicach (gm. Chodel) Maliniaki 2003. Okoliczni plantatorzy mieli podwójny powód do radości: raz, że zbiory są udane i cena na skupie satysfakcjonująca, dwa: że właśnie mija okrągła - trzydziesta rocznica założenia pierwszych plantacji malin w tym rejonie, o czym przypomniał wszystkim obecny na uroczystości Zygmunt Krawiec z Opola Lubelskiego. To on w 1973 roku w grupie trzynastu producentów zaczynał uprawiać maliny. - Namawiałem ludzi do założenia plantacji przez dwa lata. Rolnikom trudno było pojąć, że maliny nie muszą rosnąć tylko w lesie. Gdy postawili rusztowanie pod krzaczki inni podkpiwali \"nastawialiście krzyży, teraz będziecie się modlić, by coś z tego było” - wspominał wczoraj. Na zdjęciu: grupa Jawor z Akademii Rolniczej w Lublinie bawi publiczność podczas festynu pod patronatem Dziennika (lesz)
Reklama













Komentarze