Klienci zamojskich banków narzekają na pobierane prowizje, psioczą na kolejki do kas. Niektórzy nie wiedzą, że można dziś dokonywać wszelkich transakcji nie zaglądając do banku.
Zofia Sawecka
04.07.2003 18:03
Posiadanie konta kosztuje. Ponieważ banki żyją z prowizji, pobierają ją także od posiadaczy kont indywidualnych. Warto jednak wiedzieć, że wiele spraw bankowych można dziś załatwić szybciej i taniej. Zamiast stać co miesiąc w kolejce, żeby zapłacić domowe rachunki przelewem do innych banków, można złożyć w swoim banku zlecenie stałe na dokonywanie za nas opłat. Za przelew do innego banku PKO BP pobiera prowizję w wysokości 3 zł. Za wpłatę gotówki w kasie banku do innego banku - 0,5 proc. kwoty, ale nie mniej niż 5 zł. Za korzystanie z obcego bankomatu - 2,5 proc. kwoty, ale nie mniej niż 4 zł. Za samo prowadzenie konta bank bierze 3 zł miesięcznie (superkonto studenckie -1 zł). Jeśli ktoś się uprze płacić rachunki przelewem z konta, co miesiąc odda bankowi znaczną kwotę i straci sporo czasu na wypełnianie dokumentów i stanie w kolejce. Tymczasem zlecenie stałe kosztuje w PKO BP 1 zł za każdą transakcję. - Zlecenie można złożyć nawet w każdym bankomacie- podpowiada dyrektor banku Stanisław Binięda.
Chodzi o tzw. depozyty bankomatowe, które zdaniem zamojskich bankowców są bardzo rzadko wykorzystywane. - Wykorzystanie bankomatu jest bezpłatne - wyjaśnia Katarzyna Grela, dysponent banku. - Można tam wpłacać pieniądze na konto, wykonywać przelewy, składać zlecenia, złożyć wniosek o kredyt itd.
Bank nie bierze dodatkowych opłat za prowadzenie konta dla młodzieży \"Graffiti”. Bezpłatnie prowadzi także konta elektroniczne: \"Inteligo” (przelewy są tańsze niż z tradycyjnego konta, oprocentowanie lokat jest wyższe, dostęp do konta jest całodobowy, a pieniądze bez prowizji pobiera się przy pomocy karty z wszelkich bankomatów). Z superkonta w PKO BP można korzystać także przy pomocy kart kredytowych. Jeśli limit na koncie jest uzupełniony przed upływem 52 dni, praktycznie korzysta się z kart bez prowizji. Przekroczenie tego limitu czasu oznacza odsetki w wysokości 19,9 proc. w skali rocznej. Za samą kartę trzeba jednak zapłacić. Jest to opłata roczna. 28 zł kosztuje karta \"błękitna” z limitem 2 tys. zł na 30 dni, 59 zł \"srebrna” z limitem 10 tys. zł i 150 zł \"złota” - z limitem 50 tys. zł. Telefoniczne uzgadnianie salda kosztuje 6 zł miesięcznie, ale kto ma telefon komórkowy, może mieć bieżącą informacje o saldzie (SMS za 2 zł miesięcznie). Wyciągi na skrzynkę internetową kosztują 1 zł miesięcznie.
Komentarze