Reklama
Z „Krzysiem” nie piję
„Krzyś” to nazwa znaczka, który nosi osoba nie pijąca alkoholu podczas imprez. Na ten pomysł wpadła organizacja wspomagająca polskich misjonarzy. – Niech ten znaczek będzie ostrzeżeniem, że namawianie kierującego do wypicia może spowodować kolejną niepotrzebną śmierć – mówi ks. Marian Midura, dyrektor MIVA Polska, organizacji wspomagającej polskich misjonarzy i współorganizator akcji.
- 21.07.2003 21:20
– W mijający weekend policja zatrzymała w naszym regionie prawie 200 pijanych kierowców – mówi kom. Arkadiusz Delekta z lubelskiej drogówki.
Mniej entuzjastycznie podchodzi do pomysłu Grażyna Sętkowska, prezes Stowarzyszenie Poszkodowanych w Wypadkach Drogowych. – Popieramy sam pomysł, ale sceptycznie podchodzę
do jego efektów – mówi.
Organizatorzy akcji mają nadzieję, że „Krzyś” (nazwa znaczka wzięta od św. Krzysztofa – patrona kierowców) zrobi w Polsce karierę jak jego angielski odpowiednik „Bob”. – Przypięcie takie znaczka na imprezie, imieninach, weselu oznacza, że taka osoba nie pije, ponieważ wraca samochodem – wyjaśnia ks. Midura.
Znaczek zaprojektował Andrzej Mleczko. Pierwsze znaczki trafią do kierowców w Warszawie 25 lipca, w dzień św. Krzysztofa.
– Znaczek nie będzie rozdawany za darmo. Ofiary otrzymane za „Krzysia” zostaną przeznaczone na polską misję katolicką w Boliwii. Na razie nie wiadomo, kiedy znaczki z „Krzysiem” pojawią się na Lubelszczyźnie.
Reklama
















Komentarze