Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Vahap Toy nie dostał zezwolenia na pobyt w Polsce

Vahap Toy, prezes turecko-polskiej spółki Epit & Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód nie otrzymał zezwolenia na pobyt na czas oznaczony w Polsce - dowiedział się wczoraj Dziennik. Jego spółki mogą stracić dzierżawę bialskiego lotniska.
Jan Węgrzyn, dyrektor generalny Urzędu do spraw Repatriacji i Cudzoziemców poinformował nas, że w postępowaniu odwoławczym utrzymał decyzję wojewody warszawskiego odmawiającą dalszego pobytu Turka w naszym kraju na czas oznaczony. - Zadecydowały o tym argumenty o kondycji finansowej firm V. Toya. Jest to decyzja ostateczna. Panu Toyowi przysługuje skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Może w innej formie wystąpić z nowym wnioskiem o uzyskanie pozwolenia na pobyt. Może też starać się o wizę z prawem pracy lub jako turysta zarządzać firmami przez prokurentów - mówi tłumaczy J. Węgrzyn. Sam Toy nie rezygnuje. - Będziemy walczyć do ostatniej kropli krwi. Zadłużenie moich spółek wynosi ledwie 1 procent tego, co wydałem na przygotowanie bialskiej inwestycji. Najgorszy jest jednak brak kart pobytu dla kilku tureckich inwestorów. Dopóki nie rozwiążemy tego problemu, nie będziemy mogli nic zrobić - powiedział wczoraj V. Toy. Zaległości w opłatach za dzierżawę bialskiego lotniska w wysokości 100 tys. zł (plus VAT) za lipiec mają firmy Toya. - Jeśli tego nie uregulują do 15 sierpnia, automatycznie wypowiadamy umowę dzierżawy - mówi Józef Marszałek, dyrektor Oddziału Agencji Mienia Wojskowego w Krakowie. - Miasto nie powierzyło żadnych pieniędzy Toyowi - mówi A. Czapski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama