Bo przesunęło się w kopercie
Odszkodowania w wysokości 5 tys. zł oraz przeprosin w gazecie domaga się od Zamojskiej Korporacji Energetycznej mieszkaniec Przemyśla. Sprawę rozpatrzy sąd w Krośnie.
- 12.08.2003 20:52
Na początku roku Lubomir Lewkowicz znalazł w skrzynce pocztowej list od ZKE z prośbą o uregulowanie zaległych należności za energię. W okienku adresowym koperty – oprócz jego danych adresowych – widoczny był fragment korespondencji, z którego wynikało, że jest on dłużnikiem korporacji. Zanim sprawa trafiła do sądu Lewkowicz interweniował u generalnego inspektora ochrony danych osobowych. – Uznaliśmy, że korporacja naruszyła Ustawę o ochronie danych osobowych – mówi Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzecznik prasowy GIODO.
Korporacja tłumaczy, że druk musiał przesunąć się w kopercie, dlatego dane były widoczne.
– Zmieniliśmy wzór druków, których konstrukcja uniemożliwia obecnie taką sytuację – odpowiada Artur Sternik, rzecznik prasowy ZKE SA. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się od pracownika korporacji, że pan Lubomir Lewkowicz już w przeszłości wytaczał ZKE sprawy sądowe.
Reklama

Komentarze