Urządzili sobie "imprezę" na Majdanku. Teraz chcą pracować społecznie
Dwaj mężczyźni, którzy urządzili sobie imprezę w muzeum na Majdanku chcą, by skazano ich na prace społeczne. Są gotowi pracować przez pół roku, po 20 godzin miesięcznie. Prokuratura przystała na ich propozycję.
- 04.04.2014 15:30

Dwaj uczniowie technikum zaocznego 22-marca urządzili sobie imprezę w baraku, na terenie dawnego obozu. Rozłożyli się przy jednej z prycz z butelką i jedzeniem. Zrobili zdjęcia i pochwalili się nimi na Facebooku.
- Pohasać poszedłem. Do więzienia i tak mnie nie wsadzą, a nawet jakby, to może i lepiej. Nawet jakby, to będę miał lepiej: czysto, jedzonko i siłka za darmoszkę. Nie jesteśmy idiotami - oświadczył jeden z bohaterów zdjęć.
Kiedy sprawę opisał Kurier Lubelski, 33-letnim Sławomirem K. i 27-letnim Tomaszem Ch. zajęła się prokuratura. W czwartek mężczyźni zostali przesłuchani.
- Częściowo przyznali się do winy. Odmówili składnia wyjaśnień - mówi Beata Syk Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Mężczyźni usłyszeli zarzuty dotyczące znieważenia pomnika Walki i Męczeństwa na Majdanku. Całe muzeum jest bowiem traktowane, jako pomnik. Zdaniem prokuratury, znieważenie polegało na piciu napojów i jedzeniu na terenie baraków. Zdjęcia z "imprezy” nie pozwoliły dowieść, że mężczyźni pili alkohol.
- Obaj wnioskowali o dobrowolne poddanie się karze - dodaje Syk - Jankowska. - Zaproponowali dla ograniczenie wolności, w postaci 20 godzin prac społecznych miesięcznie, przez pół roku.
Sławomir K. i Tomasz Ch. uzgodnili już karę z prokuratorem. W najbliższym czasie ich sprawą zajmie się sąd, do którego należy ostateczna decyzja dalszym losie mężczyzn. Za znieważenie pomnika grozi im kara od grzywny do ograniczenia wolności.
Reklama













Komentarze