Wczoraj bialski Sąd Rejonowy nie uwzględnił wniosku prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec bilaskiego radnego Edwarda B., podejrzanego o jazdę po pijanemu oraz ucieczkę z miejsca wypadku.
(pim)
04.12.2003 21:19
Radny potrącił siedmioletnią Magdę S., która doznała złamania nogi. Dziewczynka przeszła wczoraj skomplikowaną operację. Czuję się dobrze. Wczoraj sąd zastosował wobec działacza poręczenie majątkowe w kwocie 10 tys. zł oraz dozór policyjny. – Nie wykluczamy możliwości zaskarżenia postanowienia sądu – mówi Jacek Drabarek, bialski prokurator rejonowy. Przyznaje, iż w przypadku uznania przez sąd winy radnemu grozi mu do czterech i pół roku więzienia. Radny powinien mieć odwagę zrzec się mandatu – mówi Jerzy Sadowski, przewodniczący bialskiej Rady Miejskiej. We wtorek nietrzeźwy Edward B. z Ligi Polskich Rodzin kierując volkswagenem vento potrącił dziecko na pasach tuż przed Szkołą Podstawową nr 2 w Białej Podlaskiej. Został zatrzymany po policyjnym pościgu. Miał w organizmie prawie 1 promil alkoholu.
Komentarze