Wczoraj w fińskim Vantaa rozpoczęły się mistrzostwa Europy. Wśród kandydatek do medali są reprezentantki Polski
MICHAŁ BECZEK
02.04.2014 08:15
Jedną z największych nadziei "biało-czerwonych” na podium w Finlandii jest Katarzyna Krawczyk. Zawodniczka Cementu-Gryfa Chełm zna już smak medalu w mistrzostwach Europy.
W 2011 roku w Dortmundzie w swoim debiucie na imprezie tej rangi wywalczyła brąz. Przed rokiem była blisko powtórzenia tego sukcesu, ale w pojedynku o trzecie miejsce okazała się słabsza od reprezentantki Ukrainy Iryny Husyak.
23-latka znajduje się obecnie w bardzo wysokiej dyspozycji. Udowodniła to choćby w prestiżowym memoriale Dave'a Schultza, który w lutym odbył się w Colorado Springs. Nasza reprezentantka zajęła w nim trzecie miejsce, przegrywając jedynie z utytułowaną zawodniczką gospodarzy, Helen Marouli. Miesiąc wcześniej wygrała Puchar Polski, pokonując w finale swoją wielką rywalkę, Roksanę Zasinę z ZTA Zgierz.
Co ciekawe, Krawczyk w Finlandii nie będzie startowała w swojej macierzystej kategorii do 55 kg, ale w olimpijskiej do 53 kg. Zmiana ma związek z nowym podziałem na kategorie, wprowadzonym na początku roku przez Międzynarodową Federację Zapaśniczą.
- Teoretycznie, zawsze kiedy trzeba obniżyć limit wagi, jest to sytuacja niekorzystna dla zawodnika. Kasia startowała już wcześniej w tej kategorii wagowej, ale tylko w turniejach, w których margines wagi wynosi 2 kg. W Vencie po raz pierwszy będzie to start na tzw. "czystej wadze”, gdzie nie można przekroczyć limitu - mówi Mieczysław Czwaliński, wiceprezes Cementu-Gryfa.
I dodaje:
- Nie boję się o to że Kasia nie poradzi sobie ze zbiciem kilogramów, bo to stuprocentowa profesjonalistka. Sama zakłada sobie reżim i sama się pilnuje. Obawiam się tylko, żeby tej spalonej energii nie zabrakło później na macie. Bardzo dużo będzie zależało również od losowania. To taka turniejowa zawodniczka, która rozkręca się z walki na walkę, dlatego dobrze byłoby trafić na początek na słabszą przeciwniczkę. Tak czy inaczej, Kasia jest w najlepszym wieku dla zapaśniczki i w świetnej formie, dlatego ja jestem optymistą.
Krawczyk o medal powalczy już dziś. W piątek natomiast na matę wyjdzie druga z polskich kandydatek do medalu, Monika Michalik.
- Przed rokiem zdobyłam srebro w Tbilisi i w sumie mam już dziewięć medali mistrzostw Europy, w tym trzy złote. W mojej kategorii liczą się Rosjanki, Białorusinki, Azerki, Szwedki i Łotyszki, ale wierzę, że znajdzie się na podium miejsce i dla mnie - powiedziała najbardziej utytułowana polska zapaśniczka dla PAP.
Komentarze