Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Energia rośnie nam na polu

O energetycznych możliwościach naszego regionu Austriacy przekonali się w ostatni weekend, w ramach prowadzonego wraz z Wyższą Szkołą Zarządzania i Administracji w Zamościu unijnego projektu CERC.
Projekt realizuje element unijnej polityki w zakresie uniezależniania się regionów od importu energii. Austriacy dowiedli, że jest to możliwe. Jeden z tamtejszych landów jest całkowicie niezależny energetycznie od innych regionów. – Zrobiono to poprzez bardzo mądre wykorzystanie funduszy unijnych i zorganizowanie się lokalnych struktur decyzyjnych – wyjaśnia Susanne Geissler, koordynator projektu Central European Regions Cluster, realizowanego wspólnie przez Słowaków, Słoweńców, Czechów, Węgrów, Austriaków, Niemców i Polaków. W niedzielę Austriacy zwiedzili teren od Zamościa, poprzez Hrubieszów, Chłopiatyn i Przewodów, po Zwierzyniec. – U was energia rośnie na polu. Potencjał macie ogromny: rzepak, słoma, liście buraków – to wszystko biomasa do produkcji energii. Trzeba jednak przygotować ludzi, by chcieli z tego korzystać – wyjaśnia Geissler. Właśnie ten aspekt projektu realizuje WSZiA. Chodzi o uświadomienie rolnikom, że mogą produkować nie tylko żywność. – W Europie jest nadprodukcja żywności – twierdzi Johannes Fechner, absolwent Uniwersytetu Rolniczego w Wiedniu. – Zamiast na rynek żywności, rolnik może produkować na rynek energii. Gleby, które tu obejrzeliśmy, mają ogromny potencjał pod tym względem – zapewnia. Austriacy podkreślają, że energie odnawialne mają charakter typowo regionalny. Zatem wszelkie decyzje co do ich produkcji i wykorzystania można podejmować na lokalnym szczeblu, zapewniając tym samym bezpieczeństwo energetyczne regionu. Z WSZiA chcą się podzielić doświadczeniami z kształcenia podyplomowego z zakresu energii odnawialnych. Propagują też projekt „domu przyszłości”, w którym zużywa się jak najmniej energii.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama