Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szesnasty wstyd policji

Policjant z Zamościa nie wytrzymał. Starał się jak mógł, ale pokusa była silniejsza. Wpadł w czwartek. Miał 0,63 promila. Dołączył do 15 poprzedników, którzy w tym roku wylecieli już z pracy za pijaństwo. Policja poinformowała o zdarzeniu wczoraj.
30-letni sierżant sztabowy pracował od dziesięciu lat. Do czwartku jako magazynier. O godz. 17.30 spowodował kolizję na ul. Piłsudskiego w Zamościu. Był po pracy, za którą co miesiąc przynosił do domu 2266 złotych pensji. Ma na utrzymaniu córkę. Generał Marek Hebda, szef lubelskiej policji, od roku prosi swoich podwładnych o wstrzemięźliwość od alkoholu. Z marnym skutkiem. Zwrócił się więc wczoraj na piśmie z apelem do rodzin policjantów. Hebda alarmuje, że pijaństwo wśród funkcjonariusze to coraz poważniejszy problemem. - Apeluję do rodzin, żeby w przypadku pijaństwa bliskich zwrócili się o pomoc do policyjnych psychologów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama