Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Radny chce herbu Lublina w szkołach i urzędach. Z autobusami mu się udało

Najpierw radny upominał się o powrót herbu na autobusy i trolejbusy. Dopiął swego. To mu nie wystarcza. Teraz prosi o to, by koziołek zawisł w szkolnych salach lekcyjnych, gabinetach urzędników i nie tylko. A to już tysiące pomieszczeń…
Radny chce herbu Lublina w szkołach i urzędach. Z autobusami mu się udało
Niezrzeszony radny Piotr Krzysztof Kuty już wcześniej wytykał Ratuszowi, że na autobusach zamiast herbu jest miejskie logo. I to, że na autobusach pomalowanych w miejskie barwy niewłaściwa jest kolejność kolorów. Na pojazdach, patrząc od góry, mamy kolejno biel, czerwień i zieleń, tymczasem na oficjalnej fladze jest biel, zieleń i czerwień. Autobusów i trolejbusów nikt nie przemalował, na nowo zamawianych kolejność barw pozostaje niezmieniona, ale z herbem radnemu się udało. Naklejki z koziołkiem pojawiły się na pojazdach w grudniu ubiegłego roku. Teraz radny chce, by koziołka w mieście było jeszcze więcej i śle do prezydenta kolejne pismo "w sprawie obecności symboli Lublina w przestrzeni miejskiej”. - Zwracam się z uprzejmą prośbą o umieszczenie herbu Lublina i jego barw na gmachach administracji lokalnej i w urzędowych gabinetach, jak również na budynkach szkół i w salach lekcyjnych - pisze Kuty do prezydenta. Spróbowaliśmy choćby w dużym przybliżeniu policzyć, jak wiele egzemplarzy herbu trzeba byłoby zakupić, żeby spełnić prośbę radnego. Zaczynamy od sal lekcyjnych. - Aktualnie w 2424 pomieszczeniach odbywają się zajęcia pedagogiczne. To sale lekcyjne, pracownie, np. biologiczne, chemiczne, plastyczne i komputerowe oraz sale gimnastyczne i pływalnie - wylicza Mirosław Jarosiński, zastępca dyrektora Wydziału Oświaty i Wychowania w Urzędzie Miasta. Zestawienie nie obejmuje pokojów nauczycielskich, sekretariatów, gabinetów dyrektorów, wicedyrektorów oraz szkolnych pedagogów. Podana liczba dotyczy tylko miejskich szkół. Przedszkoli nie wliczaliśmy. Do tego dochodzą jeszcze pomieszczenia miejskich urzędników. Mowa o wszelkich gabinetach i pokojach, bez magazynów, składzików czy portierni. - Mamy 566 pomieszczeń biurowych - informuje Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta. Sumując sale lekcyjne i pokoje urzędników można ustalić zapotrzebowanie na mniej więcej 3000 koziołków. Jaki to wydatek? W masowej sprzedaży trudno o herby Lublina na ścianę, więc do kalkulacji wzięliśmy godło państwowe. Najtańsze, jakie znaleźliśmy spośród tych, które spotykamy w szkołach, czyli w ramce i za szkłem to koszt 35 zł netto. A to daje co najmniej 100 tys. zł i to bez podatku. Do tego trzeba by doliczyć koszty symboli umieszczanych na budynkach. Ratusz zastanawia się teraz, co odpisać Kutemu. - Interpelację radnego przeanalizujemy od strony kosztów i możliwości organizacyjnych - mówi Krzysztof Żuk, prezydent miasta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama