Kozietulski i inni
Płk Jan Kozietulski, legendarny szwoleżer spod Samosierry był wzorem dla kolejnych pokoleń, począwszy od wojen napoleońskich po powstanie listopadowe. Krasnostawscy muzealnicy poświęcili jemu i jego epoce wystawę również z tego powodu, że od jesieni 1817 r. do późnej wiosny 1818 roku dowodził on stacjonującym w ich mieście 4 Pułkiem Ułanów Królestwa Polskiego.
- 13.01.2005 21:24
Na wystawie okazały portret Kozietulskiego zajmuje oczywiście poczesne miejsce. Sąsiaduje z konterfektami innych znakomitości czasów Księstwa Warszawskiego, Królestwa Polskiego i powstania listopadowego. Zwiedzający znajdą tam także płótna i ryciny ilustrujące wojenne przewagi, ważne momenty dla walczących o wolność Polaków, oryginalne egzemplarze broni i żołnierskiego ekwipunku. Do tego dochodzą pamiątkowe medale, ordery i odznaczenia czy chociażby zachowane orły z drzewców sztandaru 5 Pułku Piechoty Księstwa Warszawskiego. Wszystko to zostało wyeksponowane w trzech salach, zastawionych także meblami i bibelotami z epoki. Przy odrobinie wyobraźni można zatem odbyć podróż w czasie przenosząc się do emirowego saloniku czy gabinetu pana na dworze.
Naszą wystawę adresujemy przede wszystkim do młodzieży - mówi Władysław Fedorowicz dyrektor muzeum Regionalnego w Krasnymstawie. - To jedyna okazja, by uczniowie stanęli oko w oko z oryginalną ryciną czy obrazem, dotąd znanym im ze szkolnych podręczników.
Pracownicy muzeum eksponaty na wystawę sprowadzili z kilkunastu muzeów w kraju. Między innymi współpracy nie odmówiło Muzeum Narodowe i Biblioteka Narodowa w Warszawie, muzea w Nieborowie, Rzeszowie, Sanoku, Chełmie czy Lublinie. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Wystawę w Krasnymstawie po prostu trzeba zobaczyć, a kto do tej pory nie zdążył, ma na to czas do końca lutego.
Reklama













Komentarze