Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Grobowy prezent dla nielubianego dzielnicowego

Wieniec pogrzebowy z napisem \"ostatnie pożegnanie” chciał podarować swojemu dzielnicowemu mieszkaniec Lublina. Narobił sobie tym tylko kłopotów. Wczoraj policja wszczęła w tej sprawie dochodzenie. Właściciel wieńca odpowie za grożenie policjantowi.
Kilka dni temu w II Komisariacie Policji w Lublinie zjawił się 47-letni mężczyzna. Przyniósł wieniec pogrzebowy. Wśród sztucznych kwiatów było kilka wstęg z pożegnalnymi napisami. - Powiedział, że to podarunek dla jego dzielnicowego - mówi Radosław Zbroński z zespołu prasowego KMP w Lublinie. - Wyjaśnił, że kwiaty są za to, \"że dzielnicowy trzy razy dziennie go legitymuje”. Dzielnicowy nie mógł odebrać \"prezentu”, bo był właśnie na urlopie. Poszukujący go mężczyzna zostawił więc wiązankę u dyżurnego komisariatu. Poprosił, żeby koniecznie trafiła do rąk dzielnicowego. Mieszkaniec Lublina przewijał się już w policyjnych kartotekach w sprawach dotyczących paserstwa. Stąd dzielnicowy miał go na oku. Wkrótce żartowniś znowu będzie musiał zjawić się w komisariacie. Tym razem na przesłuchanie. Podarowanie wieńca pogrzebowego policja potraktowała za grożenie. Zwłaszcza że mężczyzna już wcześniej straszył dzielnicowego. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama