Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Papież czuje się lepiej

Stan zdrowia papieża polepsza się. Włoski minister zdrowia powiedział po wizycie w szpitalu, że prognozy lekarzy są optymistyczne. - Powinniśmy być spokojni - uspokajał Joaquin Navarro-Valls.
Papież nie chciał się zgodzić na hospitalizację. Przekonał go do tego osobisty sekretarz, arcybiskup Stanisław Dziwisz. Papież pozostanie szpitalu kilka dni - poinformował rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls i zapewnił, że stan papieża nie budzi niepokoju. \"Ubiegłej nocy kontynuowano terapię, która miała na celu poprawę funkcjonowania dróg oddechowych, co pozwoliło na stabilizację ogólnego stanu zdrowia” - głosi komunikat Watykanu. \"Parametry kardiologiczne i oddechowe oraz metaboliczne są w tej chwili w normie. Tym samym potwierdza się diagnoza ostrego zapalenia krtani i tchawicy z epizodami spazmatycznego kaszlu, o której informowałem już wczoraj. W nocy Ojciec Święty kilka godzin odpoczywał. W czasie tego pobytu w szpitalu papieżem zajmuje się zespół lekarski pod kierunkiem profesora Rodolfo Proiettiego, ordynatora oddziału pogotowia ratunkowego” - brzmi pełne oświadczenie watykańskiego rzecznika, ogłoszone y ponaddwugodzinnym opóźnieniem. Już we wtorek wieczorem, natychmiast po przyjeździe do rzymskiej kliniki Gemelli, papież został poddany serii badań, między innymi prześwietleniu klatki piersiowej. Rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls zaprzeczył natomiast, jakoby papież przeszedł tomografię komputerową. Według włoskiej agencji ANSA, w Watykanie nie panuje stan alarmu w związku z przewiezieniem papieża do szpitala z powodu komplikacji pogrypowych. O. Konrad Hejmo, opiekujący się polskimi pielgrzymami w Rzymie, pojechał do kliniki Gemelli z bukietami kwiatów od Polaków. Do Wiecznego Miasta przyjechało około 1000 polskich pielgrzymów w dwunastu grupach, zamierzających wziąć udział w środowej audiencji generalnej. Kiedy wyjeżdżali z kraju, nie wiedzieli jeszcze, że została ona odwołana z powodu grypy Jana Pawła II. Wielu z nich na wiadomość o pobycie papieża w szpitalu udało się na plac św. Piotra. Obserwatorzy podkreślają, że wielkim błędem było to, iż chory już na grypę w niedzielę papież odmówił w otwartym oknie modlitwę na Anioł Pański. Już wtedy miał gorączkę i poważnie chore gardło. Niedzielne spotkanie z wiernymi było tymczasem wyjątkowo długie - trwało ponad 20 minut. To prawdopodobnie sprawiło, że pojawiły się komplikacje. Wierni w Wadowicach, rodzinnym mieście papieża, modlą się o zdrowie dla Jana Pawła II od chwili, gdy dowiedzieli się, że trafił do szpitala. - Modlimy się i wierzymy, że Bóg mu pomoże - mówi ksiądz Jakub Gil. - Od rana mnóstwo ludzi przychodziło do kościoła. Zapewniamy ich, że Ojciec Święty cierpi na grypę, na którą zachorowało już wiele osób.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama