Reklama
Fundusz: Złe dializy
Kolejna kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia w szpitalach. I kolejne nieprawidłowości. Podczas dializ nie podawano pacjentom - lub podawano w złych dawkach - lek przeciw anemii. Szpitale muszą oddać funduszowi pieniądze, które wzięły na leczenie. Śledztwa w tej sprawie zaczęły prokuratury.
- 07.02.2005 21:58
To już druga kontrola NFZ w stacjach dializ. Kontrolerzy sprawdzali, czy pacjenci chorzy na nerki dostają erytropoetynę (EPO) produkującą czerwone krwinki. Chora nerka EPO nie wytwarza. Pacjentom grozi anemia.
- Jest trochę lepiej, ale błędy przy podawaniu EPO są - mówi Elżbieta Fałdyga, dyr. oddziału NFZ w Lublinie. - I to w tych samych szpitalach co przy pierwszej kontroli. Czyli w Chełmie i Zamościu. W szpitalu \"papieskim” w Zamościu są już minimalne.
NFZ ujawnił wczoraj, że szpitale podawały chorym EPO nie tak, jak trzeba. - Z raportów szpitalnych wynika, że co kilka dializ w skumulowanych dawkach, zamiast przy każdej dializie - dodaje Fałdyga. - Wykryliśmy około 1700 takich przypadków dotyczących ponad 200 pacjentów. Niektórzy mogli nie dostać leku w ogóle, inni w nieodpowiednich dawkach.
Kontrolerzy twierdzą też, że stacje dializ w Kraśniku i Tomaszowie Lubelskim nie miały odpowiedniego wyposażenia, wentylacji i wyspecjalizowanej kadry. Na Kraśnik i Tomaszów nałożone zostaną kary finansowe. Zaś wszystkie szpitale, w których wykryto nieprawidłowości, będą musiały zwrócić pieniądze, które dostały od NFZ na dializy. W sumie 90 tys. zł.
Dyrektorzy szpitali protestują. - Podawaliśmy EPO co trzecią dializę, ale w odpowiednio zwiększonej dawce. Zdrowie pacjentów nie było narażone - mówi Mariusz Paszko, dyr. do spraw ekonomiczno-administracyjnych SP ZOZ w Zamościu, dawniej zwanego szpitalem \"starym”. - Fundusz zdrowia nie miał zastrzeżeń do stanu zdrowia chorych, a jedynie do naszych raportów. Dostaliśmy w skórę niesłusznie.
- Zaraz, zaraz - uspokaja Marek Słupczyński, dyr. szpitala w Chełmie. - Pierwsza kontrola dotyczyła drugiego kwartału ubiegłego roku. A obecna trzeciego. Przez cały rok podawaliśmy EPO w ten sam sposób. A od tego podajemy inaczej.
Śledztwo w tej sprawie wszczęły prokuratury w Chełmie i Zamościu. - Jest w toku - potwierdza Mirosław Buczek, prokurator rejonowy w Zamościu. - Dostaliśmy protokoły z funduszu zdrowia. Nasze postępowanie dotyczy szpitala \"starego” \"papieskiego”.
xZdrowie i życie pacjentów nie było narażone na niebezpieczeństwo. Wprawdzie zalecenia światowe są takie, by podawać EPO po każdej dializie, ale jak się poda skumulowaną dawkę raz w tygodniu, nic się nie stanie.
Reklama













Komentarze