To ja, włamywacz
Sąd Rejonowy we Włodawie aresztował wczoraj wielokrotnego recydywistę Krzysztofa K. Policjantów naprowadził na jego ślad zgubiony na miejscu przestępstwa... rachunek z Izby Wytrzeźwień.
Z garażu Krzysztof K. wraz ze wspólnikami zabrał szlifierkę.
- 03.03.2005 21:18
A z zaparkowanego tam samochodu radioodtwarzacz. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce włamania, dokładnie przeszukali okolice garażu. W zaspie znaleźli kartkę. Po wysuszeniu okazało się, że jest to rachunek wystawiony Krzysztofowi K. przez chełmski „żłobek”. Druk zawierał wszelkie dane pacjenta, łącznie z miejscem jego zamieszkania. W tej sytuacji zatrzymanie go było tylko kwestią czasu. Podczas przesłuchania włamywacz przyznał się kradzieży. Wsypał też swoich kolegów.
Reklama













Komentarze