Zespół z Biłgoraja przegrał pierwszy mecz w rundzie wiosennej. Jedyną bramkę w Łęcznej strzelił Michał Budzyński
Marek Wieczerzak
27.04.2014 23:00
Nie pięć, a już siedem punktów przewagi mają rezerwy Górnika Łęczna nad najgroźniejszym konkurentem do zajęcia miejsca premiowanego awansem do III ligi.
W sobotę „zielono-czarni” skromnie, bo 1:0, ale pokonali u siebie Ładę 1945 Biłgoraj. Z kolei Lewart Lubartów i Hetman Żółkiewka znowu zgubili punkty.
Jedyną bramkę dla Górnika II zdobył na kwadrans przed końcem spotkania Michał Budzyński. Dzięki temu gospodarze odnieśli szesnaste zwycięstwo w sezonie, w tym ósme u siebie i czwarte z rzędu w tej rundzie.
Mało tego. Wiosną podopieczni trenera Sławomira Skorupskiego nie stracili jeszcze nawet bramki, a strzelili dwanaście. Tak grającej drużynie ciężko będzie odebrać pierwsze miejsce w tabeli.
– Rzeczywiście, idzie nam całkiem nieźle – komentuje szkoleniowiec Górnika II.
– Dobrze prezentujemy się zwłaszcza w defensywie. Jestem zadowolony z tego ostatniego meczu. Szczerze mówić to trochę się obawiałem Łady. Na nasze szczęście jeden z obrońców gości sprawił nam prezent podając piłkę wprost pod nogi Michała, który tylko dopełnił formalności.
Obawy Skorupskiego mogły wynikać również faktu, że tym razem nie miał do dyspozycji zawodników z pierwszej drużyny, a to chociażby Michał Zuber czy Damian Szpak strzelali w poprzednich spotkaniach gole dla rezerw I-ligowca.
Dla Łady to pierwsza w rundzie wiosennej porażka. Nie pomogła jej nawet obecność na trybunach stadionu przy al. Jana Pawła II w Łęcznej licznej grupy, ok. 150 kibiców z Biłgoraja.
– Przed meczem należało wkalkulować porażkę na boisku lidera, ale z przebiegu gry pozostał nam duży niedosyt – opowiada Ireneusz Zarczuk, trener Łady.
– Mieliśmy bowiem trzy bardzo dobre sytuacje do strzelenia gola, w tym dwie sam na sam z bramkarzem. Tymczasem to my straciliśmy bramkę, w dodatku po jedynym błędzie naszego obrońcy w tym spotkaniu. Oprócz tej okazji Górnik nie stworzył sobie innych dlatego żałujemy, że nie udało się przynajmniej zremisować.
Komentarze