Górnik Łęczna
Nie Wisła Kraków, ale ŁKS Łódź był rywalem zespołu Bogusława Kaczmarka w sobotę 12 marca. Górnik, zamiast zainaugurować rundę wiosenną, rozegrał kolejny sparing na sztucznej nawierzchni. W Płocku, na zakończeniu czwartego już zgrupowania, „zielono-czarni” zwyciężyli ŁKS Łódź.
- 13.03.2005 22:00
– Obydwie bramki padły po zespołowych akcjach – relacjonuje rzecznik klubu Andrzej Szwabe. – Prowadzenie zdobył Remigiusz Jezierski, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem ŁKS. Wynik zaś ustalił Mirosław Budka, który jeszcze raz celnie strzelił, ale sędzia trzeciego gola dla Górnika nie uznał, niesłusznie stwierdzając, iż Mirek znalazł się na pozycji spalonej. Przewaga Górnika przez praktycznie całe spotkanie była wyraźna, nasi piłkarze przeprowadzili szereg ciekawych akcji i szkoleniowcy są zadowoleni z kolejnego etapu przygotowań do wiosennej rundy.
Jeśli pogoda okaże się łaskawa, to łęczyńscy kibice będą mogli zweryfikować poczynania zespołu w piątek, kiedy Górnik zmierzy się na wyjeździe z Cracovią. Wygląda na to, że „Bobo” wciąż nie zdecydował na którego bramkarza postawić, bo Andrzej Bledzewski i Robert Mioduszewski zgodnie otrzymują szansę stania między słupkami po 45 minut. Na środek obrony powrócił po kilkudniowej przerwie Bartosz Jurkowski. Na prawym boku defensywy rozgościł się Grzegorz Bronowicki, a na lewą flankę powędrował Mariusz Pawelec. – Uważam, że dobrze sobie radzę na tej pozycji, a z każdym meczem wygląda to coraz lepiej – podkreśla starszy z braci Bronowickich. – Widać, że rozumiemy się w grze w linii. Muszę popracować nad włączaniem do ofensywy, bo gra na boku stwarza takie możliwości. Kto wie, może nawet szybciej uda mi się zdobyć gola, występując w obronie niż w pomocy. Trzeba jeszcze dopiąć do końca to, co gramy na treningach. I będzie dobrze.
W linii pomocy zabrakło Piotra Bronowickiego i Sławomira Nazaruka. – Przeziębiłem się i trener dał mi odpocząć – wyjaśnił Sławek. Natomiast „Skuter” naderwał „przywodziciela” i może nie grać nawet przez trzy miesiące. Dlatego trenerzy zdecydowali się przesunąć do pomocy Ronalda Siklicia, występującego w tej roli jesienią. Bogusław Kaczmarek może jeszcze skorzystać z Grzegorza Wędzyńskiego lub Mirosława Budki, który w sobotę wpisał się na listę strzelców. – To jeszcze niczego nie oznacza – uspokaja „Budkin”. – Akcję przeprowadził Remek Jezierski, który wyłożył mi piłkę i z 10 metrów ustaliłem rezultat.
W końcówce, po ośmiomiesięcznej przerwie, na boisku pojawił się u siebie w Płocku Piotr Soczewka. Natomiast pod nieobecność Cezarego Kucharskiego w ataku ponownie wystąpił duet napastników: Andrzej Kubica – Remigiusz Jezierski. Kto zagra z Cracovią?
– Na mecz wybieramy się w środę – mówi drugi trener Marek Kostrzewa. – Zatrzymamy się w Chorzowie. Tylko czy dojdzie do spotkania? W tej chwili pogoda nie pozwala na to. Jeśli nie dojdzie do zawodów, to znowu pojedziemy na jakiś obóz, aby trenować i rozgrywać sparingi.
(ogor)
Górnik Łęczna – ŁKS Łódź 2:0 (1:0)
Bramki: Remigiusz Jezierski (10), Mirosław Budka (65).
Górnik: Mioduszewski – G. Bronowicki, Jurkowski, Popiela, Pawelec – Madej, Nikitović, Siklić,
A. Budka – Jezierski, Kubica oraz Bledzewski, Bożyk, M. Budka, Wędzyński, Tobiszewski, Soczewka.
ŁKS: Wyparło, Łakomy, Kłus, Przybyszewski, Łochowski, Niżnik, Wodniok, Golański, Leszczyński, Kamiński (46 Centkowski), Sypniewski.
Dziś o godz. 18, w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 4 w Łęcznej, przy ul. Jaśminowej 6, odbędzie się prezentacja Górnika przed rundą wiosenną sezonu 2004/2005 piłkarskiej ekstraklasy.
– Prezentacja połączona zostanie z sesją zdjęciową i konferencją prasową – mówi rzecznik klubu Andrzej Szwabe. – Kibice będą więc mieli okazję powitania w Łęcznej nowych piłkarzy, którzy ostatnio dołączyli do kadry zespołu: Andrzeja Bledzewskiego, Adriana Budkę, Andrzeja Kubicę, Łukasza Madeja, Anto Petrovicia, Jarosława Popielę oraz Grzegorza Tobiszewskiego. Wstęp wolny.
Msza w intencji piłkarzy i kibiców
We wtorek o godz. 16.30 w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Józefa w Łęcznej odprawiona zostanie msza św. w intencji piłkarzy i kibiców Górnika.
Piotr Soczewka
- Od trzech tygodni trenowałem z drużyną, ale kiedy zacząłem już brać udział w mocniejszych zajęciach, nastąpiła poprawa, przestałem odczuwać ból i to w obu nogach. Nie byłem na wcześniejszych zgrupowaniach, więc mam nad czym pracować i co odrabiać. Po raz ostatni wystąpiłem w meczu ligowym przeciwko Amice Wronki, w czerwcu ubiegłego roku, na zakończenie poprzedniego sezonu. Nawet podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych nie wybiegałem na boisko.
W sparingu z ŁKS Łódź wystąpiłem po ośmiomiesięcznej przerwie. Grałem tylko przez 15 minut. Myślę, że na początku kwietnia
powinienem być już gotowy do spotkań. s
Bartosz Jurkowski
W meczu przeciwko ŁKS Łódź znowu wystąpił od początku meczu i kierował łęczyńską defensywą: x Praktycznie już od początku minionego tygodnia mogłem brać udział w zajęciach na pełnych obrotach. Wydaje mi się, że gdyby doszło do pierwszego meczu z Wisłą Kraków, to mógłbym już w nim zagrać. Dr Krochmalski, u którego byłem w Łodzi, powiedział, że z moim mięśniem piszczelowym powinno być już wszystko w porządku.
Według moich odczuć, choć najlepiej, aby na ten temat wypowiedział się trener, przeciwko ŁKS grało mi się dobrze. Sam zresztą poprosiłem o udział w tym spotkaniu. Po ośmiu dniach przerwy w zajęciach trochę odczuwałem zmęczenie. Jednak jestem dobrej myśli, znam swoje możliwości, wiem na co mnie stać i na pierwszy mecz będę przygotowany optymalnie. s
Cezary Kucharski
Kłopoty z łydką nie pozwoliły łęczyńskiemu kapitanowi na udział w obozie: x Od poniedziałku wznawiam normalne treningi. Do pierwszego meczu pozostał niespełna tydzień, więc zajęcia nie powinny być zbyt intensywne. s
Anto Petrović
W ubiegłym tygodniu Chorwat był przeziębiony i w ogóle nie pojechał z zespołem do Płocka. Jednak już od dzisiaj powinien znowu pojawić się na zajęciach Górnika.
Tomasz Prasnal
- Nie byłem na ostatnim obozie w Płocku, ale otrzymałem już zgodę na wznowienie treningów. Jednak lekarz zastrzegł, abym jeszcze uważał w gierkach. Muszę ciągle wzmacniać kolano. Sądzę, że mocniej będę mógł już ćwiczyć na początku kwietnia. s
Piotr Bronowicki
- Niestety, nabawiłem się poważnej kontuzji – naderwałem „przywodziciela”. Naderwanie wynosi dwadzieścia procent. Tak wykazało badanie USG. Stało się to na treningu. Musiałem wcześniej wrócić do domu z obozu. Przerwa w graniu może potrwać nawet trzy miesiące. Wielka szkoda, bo trener stawiał na mnie w sparingach. We wtorek wybieram się do Warszawy do dr. Śmigielskiego i wtedy dowiem się o szczegółach urazu i leczeniu. s
Napastnik Górnika Kamil Oziemczuk został powołany przez trenera Andrzeja Zamilskiego na konsultacje kadry U-17. W ekipie znalazło się 24 zawodników. Zgrupowanie odbędzie się 21–25 marca w Warszawie. Po konsultacji 18 zawodników zostanie powołanych na eliminacyjny turniej Mistrzostw Europy w Hiszpanii (26 marca – 3 kwietnia). Oprócz Polski i Hiszpanii wezmą w nim udział Dania i Szwajcaria.
Kadra: Chałas (Znicz Pruszków), Cywka, Łacek, Rucki (Gwarek Zabrze), Gliwa, Kurowski, Tatara, Uszalewski (Cracovia), Goncerz, Niechciał (Hutnik Kraków), Hempel (Amica Wronki), Kasperkiewicz (Olimpia Koło), Kawa, Loda (Lechia Gdańsk), Ławkiel (Zagłębie Lubin), Korzym (Legia Warszawa), Kudyba (Śląsk Wrocław), Oziemczuk (Górnik Łęczna), Pietrzkiewicz (Stal Sanok), Ryś (UKP Zielona Góra), Siedlarz (Górnik Zabrze), Stępień (Debiutant Gdańsk), Thiel (SMS Łódź), Trzmielewski (Wisła Kraków).
Zgodnie z terminarzem w sobotę Górnik miał podejmować Wisłę Kraków; mecz jednak został odwołany. Dlatego w drugiej kolejce, 18 marca (piątek), łęcznianie mają udać się pod Wawel i zagrać z Cracovią. Ale czy spotkanie, ze względu na panujące warunki atmosferyczne oraz stan boiska, nie zostanie przesunięte. Jaką decyzję podejmie Polski Związek Piłki Nożnej?
– Nie jest nam na rękę przekładanie kolejnego meczu, bo do rundy rewanżowej możemy wystartować dopiero w kwietniu – mówi drugi trener „Pasów” Robert Jończyk. – Nie do nas należy decyzja, ale jeśli w dalszym ciągu będą panowały podobne warunki w Krakowie jak teraz, czyli będzie ściskał mróz i leżał śnieg, to
w takiej aurze trudno będzie wybiec na boisko.
Jeśli spotkanie Cracovii z Górnikiem faktycznie nie doszłoby do skutku, wówczas Wojciech Stawowy zabrałby swoich podopiecznych na zgrupowanie na południe Europy.
W rachubę wchodzą Cypr, Turcja
i Hiszpania. Wszystko zależy od znalezienia ewentualnych sparingpartnerów. A na Półwyspie Iberyjskim podobno krakowianie mieliby się zmierzyć z Athletic Bilbao i Osasuną Pampeluną (tylko którymi zespołami tych klubów?).
W sobotę Cracovia miała zmierzyć się na sztucznym boisku
w Chorzowie z Radomiakiem. Jednak ze względu na stan nawierzchni mecz został odwołany. W obozie beniaminka nikt nie uskarża się na urazy. Dziś zajęcia ma wznowić Paweł Drumlak.
(ogor)
Reklama













Komentarze