Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Piłkarskie ligi okręgowe

Kłopoty Granicy Dorohusk Z dużymi problemami przyszło zmagać się działaczom Granicy Dorohusk u progu nowego sezonu. Nie zawsze rozważna polityka finansowa poprzednich władz klubu doprowadziła do poważnych zawirowań, których konsekwencją może być nawet rezygnacja z udziału w rozgrywkach rundy wiosennej. Jest to wprawdzie wariant najgorszy, ale nie można go jeszcze w tej chwili wykluczyć. Brana jest pod uwagę również możliwość wystawienia tylko drużyny juniorskiej. Paradoksalnie, kłopoty klubu nie wzięły się z braku pieniędzy, jak to zwykle w takich wypadkach bywa, a raczej z ich nadmiaru. Krótkowzroczne decyzje kadrowe – kupowanie zawodników z zewnątrz, przy jednoczesnym braku właściwego systemu szkolenia, a także nie do końca kontrolowane wydatki, musiały wreszcie doprowadzić do niewypłacalności i obecności komornika przy klubowej kasie. Obecny prezes Krzysztof Wójcik, wraz z resztą zarządu Granicy, ma nie lada kłopot. Co nie oznacza bynajmniej, że poddaje się bez walki. Ciągle trwają poszukiwania sponsorów, którzy zdecydowaliby się zainwestować w klub. Najlepszym rozwiązaniem byłby oczywiście sponsor strategiczny, prezes liczy się nawet z koniecznością zmiany nazwy lub dodaniem do obecnej nowego członu. Takie zabiegi to przecież w obecnej rzeczywistości praw rynku nic nowego. Z powodzeniem stosują je kluby na wszystkich poziomach rozgrywek i we wszystkich dyscyplinach sportu. Rozmowy trwają, na razie za wcześnie na konkrety. Prezes Wójcik nie ukrywa również, że liczy na pomocną dłoń ze strony władz gminy. Wójt Maksymiuk zgodził się na wyasygnowanie pewnej kwoty na zakup oleju do ogrzewania klubowego budynku. Bez tego również centralne ogrzewanie wymagałoby na wiosnę generalnego remontu, co przy aktualnym stanie finansów równałoby się kompletnej katastrofie. Zresztą, w związku z siedzibą klubu związany jest jeszcze jeden projekt podreperowania pustej kasy, trwa ustalanie szczegółów. Pomimo wszelkich tych trudności piłkarze wznowili treningi przed rundą rewanżową. Trener Granicy, będący jednocześnie członkiem zarządu, Adam Kabała, dysponuje w tej chwili kadrą opierającą się prawie w całości na bardzo młodych zawodnikach (średnia wieku to niespełna 18 lat).Właściwie jedyny „wiekowy” wyjątek stanowi 29-letni pomocnik Adam Prucnal. Pełen obaw planuje więc Kabała zorganizowanie „pospolitego ruszenia” w celu uzupełnienia składu piłkarzami starszymi, bardziej rutynowanymi, którzy mogliby przejąć na siebie ciężar niełatwo zapowiadającego się sezonu, a młodzi mieliby przy kim się uczyć i zdobywać doświadczenie. A walczyć jest o co – obrona szóstego miejsca po rundzie jesiennej może okazać się ogromnym wyzwaniem. Tym bardziej że niektórych piłkarzy trener widzi na innych pozycjach niż jego porzednik. Na pewno da się też odczuć brak tych, którzy z drużyną pożegnali się już wcześniej, zasilając IV-ligowe kluby, choćby bramkarza Oleksija Demiańca, czy pomocników Arkadiusza Słomki i Krzysztofa Ruszkiewicza (obecnie Chełmianka). Pozostaje mieć nadzieję, że klub, będący do tej pory wizytówką gminy, poradzi sobie i przetrwa wbrew wszelkim przeciwnościom, a czarny scenariusz nie zostanie zrealizowany. (dol) Nikomu nie odpuszczamy Ekipa LZS Dobryń, po rundzie jesiennej bialskiej okręgówki, plasuje się w ścisłej czołówce, zajmując czwarte miejsce, ze stratą 4 pkt do lidera z Adamowa. To powoduje, że wymienia się ją jako jedną z tych, która może pomieszać szyki piłkarzom Sokoła Adamów. Po początkowej „grze w kratkę” drużyna trenera Mirosława Sobczaka złapała właściwy rytm (cztery kolejne zwycięstwa) i przez kilka kolejek przewodziła stawce. Niestety, potem nastąpiło załamanie formy, przyszła seria remisów i ostatecznie jesienne zmagania piłkarze z Dobrynia ukończyli na czwartej pozycji. W ocenie trenera Sobczaka wpływ na słabą końcówkę miało kilka czynników: Przede wszystkim dysponowaliśmy bardzo szczupłą kadrą, liczącą zaledwie 16 zawodników. Gdy doszły urazy i karencje kartkowe, po prostu zabrakło nam sił, a to od razu odbiło się na osiąganych przez nas wynikach. Mimo to, zarówno trener, jak i prezes Krzysztof Andrzejuk uważają rundę jesienną za udaną, choć żałują kilku remisów na własnym boisku (przede wszystkim z Milanowem). W przekroju całej rundy najbardziej stabilną formą imponowali: Dariusz Semeniuk, Jacek Płandowski, Mariusz Kononiuk oraz Zbigniew Witek i od ich postawy w głównej mierze była uzależniona gra drużyny. Przygotowania do wiosennej rundy rozgrywek zespół rozpoczął w styczniu. Rozegrał już kilka meczów kontrolnych, wygrywając m.in. z MKS Mielnik (IV liga podlaska) 5:3 i Lutnią Piszczac 3:2. W kadrze pierwszej drużyny nie nastąpiły większe zmiany personalne. Jedynie Rafał Wej powrócił do Podlasia Biała Podlaska, na jego miejsce pozyskano doświadczonego 35-letniego pomocnika, Marka Forsztka, który dotychczas występował w GLKS Rokitno. Jednak trener Sobczak bardzo żałuje, że w rundzie wiosennej nie będzie mógł skorzystać z usług 18 letniego Rafała Gadawskiego, który bardzo dobrze prezentował się w okresie przygotowawczym. Niestety, odniesiona w tym czasie kontuzja, eliminuje tego piłkarza na pół roku. Prezes Andrzejuk deklaruje jasno: Naszym celem jest wygranie ligi. Nie zamierzamy nikomu odpuszczać. Nieco bardziej oględny w deklaracjach jest trener, który zakłada na zakończenie sezonu zajęcie miejsc w przedziale 1–3. (arjas) • Orły Kazimierz – POM Iskra Piotrowice 1:0 (0:0) Bramka: Rożek (76). Orły: Kosiak, G. Zjawiony, Kamola, Rosołowski, Rożek, Ł. Zjawiony (46 Sikora), Ciucias (46 Lewandowski), Moniuszko (80 Pięta), Kowalski, Starek (85 P. Berliński), M. Berliński. POM Iskra: Tracz (46 Górski), Budzyński (76 Kukier), Wojciechowski, Sawicki, Rossa, Chmielnicki, Wronka, Wałachowski, Orłowski, G. Piwnicki, Otrocki. Wynik meczu uderzeniem z dystansu ustalił Marcin Rożek. Orły nadal pertraktują z Legionem w sprawie pozyskania Daniela Kubali. Drużyna POM wystąpiła bez sześciu piłkarzy. Nie zagrali m.in. Sawa, Sulewski i Josicz. • Tęcza Kraśnik – Wisła Annopol 3:0 (2:0) Bramki: Toender (35,57), Mikeska (40). Tęcza: Mańka, Paweł Wołoszynek (46 Bańka), Bogusz (46 Gąsiorowski), Wic (46 Odorowski), Mazur, Mikeska (46 Pasztaleniec), Guściora, Omilian, Toender (65 Kulesza), Ryczek (46 Piotr Wołoszynek), Furmanek (46 Woźny). • Legion/Koziołek Tomaszowice – Avenir Jabłonna 10:4 (5:3) Bramki dla Legionu: Kasperski 3, Myszak 2, Niezabitowski, Tarkowski, Kidaj, Godyński, Kosiewski. Legion/Koziołek: Piekarski, Wróbel, Winiarski, Jachacz, Myszak, Kosiewski, Kidaj, Lipski, Niezabitowski (46 Godyński), Kasperski (65 Brzozowski), Donica (46 Tarkowski). Hat-trick w tym sparingu zaliczył Piotr Kasperski sprowadzony z Orląt Spomlek Radzyń Podlaski. W dalszym ciągu największym problemem trenera Sławomira Kozłowskiego jest obsada bramki. W sparingu z Avenirem z konieczności na tej pozycji zagrał zawodnik z pola. W najbliższą środę Legion/Koziołek zagra w Lublinie z Orlętami Spomlek. • Polesie Kock – Lewart II Lubartów 3:2 (0:2) Bramki dla Polesia: A. Sobolewski (55), Och (67), Lato (84). Polesie: Ligenza (65 Czeczko), Marek, Hołysz (82 M. Krzysiak), Świątkowski, Jezior, Lato (65 Guz), D. Krzysiak (46 M. Bujek), Magier, Och (80 J. Bujek), Sobolewski, Skwara. (wam)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama