Zwycięstwem Norwega Bjoerna Einara Romoerena zakończył się, ostatni w tym sezonie, konkurs narciarskiego Pucharu Świata. W weekend skoczkowie rywalizowali w lotach narciarskich na \"mamuciej skoczni” w Planicy. Romoeren, lądując na 239 metrze, oddał najdłuższy skok w historii i został nieoficjalnym rekordzistą świata. Bliski odebrania mu rekordu był Janne Ahonen, ale upadł po skoku na 240 metr. W sobotę zawody wygrał Matti Hautamaeki, który zanotował na swoim koncie szóste z rzędu zwycięstwo w tegorocznym PŚ. Przeciętnie spisał się Adam Małysz. O ile pierwszego dnia Polak wypadł dobrze, plasując się na piątym miejscu, tak wczoraj zawiódł i ostatecznie został sklasyfikowany na 15. miejscu.
Już wcześniej triumf w klasyfikacji końcowej PŚ zapewnił sobie Janne Ahonen, który na podium wyprzedził Norwega Roara Ljoekelsoeya oraz swojego rodaka Hautamaekiego.
Na czwartym miejscu sklasyfikowany został Małysz, który dzięki lepszym wynikom w Planicy, wyprzedził Martina Hoellwartha i Jakuba Jandę.
Reklama













Komentarze