Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tylko komplet punktów

Po udanej serii jesiennych spotkań Polska ma bardzo duże szanse, aby awansować do finałów mistrzostw świata, które w przyszłym roku zostaną rozegrane w Niemczech.
Wskoczyć na pierwsze miejsce w tabeli eliminacyjnej grupy i wyprzedzić Anglię będzie ciężko, ale utrzymanie drugiego miejsca, uprawniającego do udziału w barażu, bądź nawet bezpośredniego awansu z najlepszym bilansem spośród innych wicemistrzów grup, jest bardzo realne. Tym bardziej że reprezentacja zdołała już pokonać na wyjeździe Irlandię Północną, Austrię oraz Walię. Jutro i w środę przed Polakami teoretycznie łatwiejsze zadanie. Azerbejdżan i Irlandia Płn. to outsiderzy europejskiego futbolu. Oczywiście nikogo lekceważyć nie można, ale przesadzać z asekuranctwem też nie. Trzeba wywalczyć sześć punktów i tyle! Od niedzieli „biało-czerwoni” szlifują formę na zgrupowaniu w Grodzisku Wielkopolskim. W sparingu z trzecioligową Obrą Kościan reprezentacja wygrała 4:0. Bramki zdobyli: Maciej Żurawski (3), Kamil Kosowski (11), Tomasz Frankowski (19), Grzegorz Rasiak (54). Polska zagrała w składzie: Dudek (30 Boruc, 60 Cabaj) – Baszczyński (46 Hajto), Bąk (46 Żuraw), Kłos (46 Bosacki), Rząsa (46 Kiełbowicz) – Kosowski (46 Karwan), Szymkowiak (46 Giza), Mila (46 Niedzielan), Krzynówek (46 Smolarek) – Frankowski (46 Rasiak), Żurawski (46 Saganowski). W środku pomocy zabrakło chorego Radosława Kałużnego, a nie mogli wystąpić również Arkadiusz Radomski i w obronie Arkadiusz Głowacki. I właśnie ze względu na problemy zdrowotne wspomnianego tercetu selekcjoner Paweł Janas zdecydował się na dodatkowe powołanie jeszcze jednego zawodnika – Radosława Sobolewskiego, pomocnika krakowskiej Wisły. Jutro skład Polski będzie niemal taki sam, jak ten ze sparingu. Jedynie Milę może zastąpić Kałużny. „Biało-czerwoni” oba spotkania, z Azerami i Irlandczykami z Ulsteru, muszą wygrać. I choć wiosną często z formą drużyny narodowej nie było najlepiej, to jest to jedyny warunek, aby ze spokojem oczekiwać decydującego starcia w walce o wyjazd na niemieckie stadiony. Zresztą klasa rywali pozwala na zachowanie dużego optymizmu. – Na mecz z Azerbejdżanem powołam 18 zawodników, a ośmiu zasiądzie na trybunach – mówi Paweł Janas. – Skład wyjściowy na pierwszą połowę był bardzo zbliżony do tego, w jakim rozpoczniemy sobotnie spotkanie. Teraz będziemy rozpracowywać grę naszych najbliższych przeciwników. Ten mecz uważam za szczególnie ważny. Jeżeli wygramy, to zwycięstwo da nam dobrą pozycję wyjściową przed kolejnym pojedynkiem z Irlandią. Mecz Polska – Azerbejdżan rozpocznie się jutro o godz. 18. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi TVP 2.(ogor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama