Wczoraj piłkarze lubelskiej „okręgówki” rozegrali zaległe mecze 16 kolejki. W pięciu spotkaniach padło 20 bramek. Krótko cieszył się z fotela lidera Opolanin, który przegrał z broniącym się przed spadkiem Orionem Niedrzwica 0:2.
13.04.2005 23:22
Kluczem do zwycięstwa gospodarzy była szybko strzelona bramka. Już w 4 min bramkarza gości pokonał Radosław Stec. 27-letni napastnik wykorzystał odbitą przez niego piłkę (strzelał Dawid Szczuka) i z bliska umieścił ją w siatce. – Uważam, że byliśmy lepsi – twierdzi Modest Boguszewski, trener Orionu. – Taktyką na ten mecz było zneutralizowanie poczynań czołowych zawodników Opolanina: Frydeckiego, Kosowskiego i Jaruzela.
Na pierwsze miejsce w tabeli powrócił POM Iskra Piotrowice, który pokonał 2:0 Tęczę Kraśnik. Piotrowiczanie wystąpili bez swego najlepszego strzelca Rafała Sulewskiego (pauzował za żółte kartki). Swoją piątą bramkę w tym sezonie zdobył bramkarz Radosław Tracz. – Z wyniku jestem zadowolony, ale z gry nie. Było w niej za dużo przypadku. – powiedział Wójcik.
Ciekawie było na boisku w Nałęczowie. W 58 min Granit prowadzi z Cisami już 3:0. Gospodarze ostro wzięli się jednak do pracy. Kontaktową bramkę zdobył z rzutu karnego Dariusz Pawłowski. Później z wolnego w samo „okienko” przymierzył Jarosław Caboń. Remis zapewnił gospodarzom na pięć minut przed końcem Mateusz Tupaj. – Brak mi słów – mówił załamany Marek Leszczyński, trener Granitu. – Arbiter ewidentnie nas skrzywdził, dyktując karnego. Osobiście uważam, że byliśmy zdecydowanie lepsi.
Pogromu doznali piłkarze Orła Urzędów. Trenerski duet Piaskovii Artur Mazurek – Grzegorz Osajkowski miał powody do zadowolenia, bo ich podopieczni popisali się dobrą skutecznością. Cztery gole w tym spotkaniu zdobył 25-letni Tomasz Pędzisz. Skromne zwycięstwo odniosła Stal Poniatowa.
Pierwsza bramka dla „stalówki” padła po dwójkowej akcji byłych piłkarzy Legionu Tomaszowice. Marek Lenartowicz podał dokładnie do Marcina Wilczyńskiego,
a ten nie zmarnował okazji.
(mawi)
Komentarze