Afera w lubelskiej policji. Antyterroryści po kieliszku
Dowódca policyjnych antyterrorystów i jego dwaj podwładni zostali nakryci po alkoholu w swojej jednostce. Wszyscy byli po służbie, ale ich przełożeni sprawdzają, czy nie pili na terenie policyjnych obiektów. Wskazują na to pierwsze ustalenia.
- 26.04.2014 00:01

Cała trójka wpadła w niedzielny poranek, 13 kwietnia. Do lubelskiej komendy wojewódzkiej zadzwonił anonimowy informator z sygnałem, że w jednostce przy ul. Grenadierów w Lublinie mogą pracować pijani mundurowi. Pojechał tam policjant z wydziału kontroli i przełożeni antyterrorystów. Na miejscu zastali pijanego dowódcę sekcji AT.
- Wraz z nim było dwóch antyterrorystów, od których czuć było woń alkoholu - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Dowódca poddał się badaniu alkomatem, które dało wynik 1,3 promila. Dwaj pozostali funkcjonariusze nie zgodzili się na badanie. Wszyscy byli po służbie.
Rzecznik zapewnia, że skończyli ją w sobotnie popołudnie. W tej sytuacji policjantów nie można było zmusić do badań na zawartość alkoholu w organizmie. Wszyscy poszli więc do domu. Policja wszczęła wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Ma odpowiedzieć na pytanie, czy policjanci pili na terenie jednostki.
- Jeden z mundurowych tłumaczył, że wrócił na ul. Grenadierów by zabrać rower, który zostawił tam w sobotę - dodaje Wójtowicz. - Na miejscu nie zabezpieczono żadnych dowodów, które wskazywałyby na picie alkoholu. Nie znaleziono żadnych butelek, czy kieliszków.Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że dowódca antyterrorystów został przebadany co najmniej dwa razy. Badania wykazały rosnące stężenie alkoholu w organizmie. Oznaczałoby to, że właśnie skończył pić. Nie ustalono jednak dokładnie, gdzie i kiedy.
- To wstępny etap postępowania. Będziemy przesłuchiwać świadków i wyjaśniać tę kwestię - zapewnia Wójtowicz. - Jeśli okaże się, że policjanci pili na terenie jednostki, grożą im konsekwencje dyscyplinarne. Od upomnienia po wydalenie ze służby. Sama obecność w jednostce nietrzeźwego policjanta po służbie nie jest wykroczeniem.
Rzecznik zapewnia, że sprawa dotyczy tylko trzech policjantów. Żaden z nich nie został zawieszony. Wyników policyjnego postępowania należy się spodziewać w połowie maja.
Reklama













Komentarze