Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Jan Paweł II w Lublinie w obiektywie Jacka Mirosława (zdjęcia)

To była pierwsza wizyta w Lublinie, w 1987 roku. Dostać akredytację było bardzo trudno. Jako jedyny z Lublina dostałem zgodę na fotografowanie Jana Pawła II i jeździłem na tych dwóch samochodach z fotoreporterami. Akredytację miałem na wszystko. Tak zwaną "Pół-zerowy. Takich ludzi było może... Nie wiem. Trzydziestu?
Jan Paweł II w Lublinie w obiektywie Jacka Mirosława (zdjęcia)

Najpierw jechał Ojciec Święty w papa mobile. Za nimi jechał samochód, taka platforma, gdzie jechali ci z ochrony. Na tym samochodzie jechał fotograf osobisty papieża, Włoch Arturo Mari. I dopiero potem my jechaliśmy dwoma odkrytymi samochodami. Na każdym było kilkunastu fotoreporterów i operatorów z telewizji.

Byłem wszędzie. Na Majdanku jak Ojciec Święty wylądował. Szedł wzdłuż, była tam grupka ludzi, więźniów. Trochę z nimi porozmawiał, pomachał. I doszedł do mauzoleum, gdzie się modlił. I to właśnie tutaj to jedno zdjęcie zrobiłem. Bo tam byłem bliziutko. On na klęczniku się modlił i z obu stron, tak po jakieś pięć metrów od tego klęcznika, były liny. Za tymi linami były grupy fotoreporterów, którzy mieli akredytację tylko na określone miejsca. Następnie Jan Paweł II zatrzymał się przy katedrze.

Później przejazd przez całe Krakowskie. Wszędzie ludzie. Tak starałem się zrobić zdjęcia, żeby było widać, że to w Lublinie. Brama Krakowska, te wszystkie kamieniczki po drodze. I do KUL-u dojechaliśmy. Na dziedzińcu tłum fotoreporterów, którzy przyjechali wcześniej, bo można było mieć akredytację albo tylko na Majdanek, albo tylko na KUL. Później, po południu, msza na Czubach. Tłum ludzi, po horyzont prawie. Ale też nie można się było tak swobodnie poruszać, bo na mszy była zrobiona estrada i to było ładnych kilkadziesiąt metrów od ołtarza. Ile zrobiłem zdjęć? Miałem około 20 filmów po 36 klatek na każdym. Bo ja wtedy miałem trzy aparaty. Wszystko czarno-białe. Żałuję, właśnie, że tylko czarno-białe.

Źródło: Jacek Mirosław, Relacja, archiwum programu Historia mówiona, biblioteka.teatrnn.pl

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama