Zagrają o złoto
EKSTRAKLASA PIŁKAREK RĘCZNYCH • SPR Lublin po raz drugi lepszy od Vitaralu Jelfa
- 01.05.2005 22:06
Piłkarki ręczne SPR Lublin awansowały do finału mistrzostw Polski. Podopieczne Edwarda Jankowskiego w trzecim, decydującym meczu półfinałowym, pokonały Vitaral Jelfę Jelenia Góra 37:28. Już w najbliższą środę pierwszy mecz finałowy z Natą AZS AWF Gdańsk.
Piątkowe spotkanie, wygrane przez SPR, kosztowało nasz zespół sporo sił. Widoczne to było od pierwszych minut trzeciego spotkania z Vitaralem Jelfą. Rywalkom również brakowało rześkości, a trener Roman Jezierski miał dodatkowy ból głowy. W sobotę nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Anny Dyby i Marzeny Buchcic.
Mimo osłabienia rywalki z impetem zaatakowały bramkę gospodyń. Po 7 min gry Jelfa prowadziła 4:2, skutecznie wykorzystując słabą grę obronną gospodyń. Na domiar złego, w 11 min, z powodu kontuzji parkiet musiała opuścić Beata Aleksandrowicz, którą zastąpiła Mirosława Hipnarowicz. Po kwadransie gry SPR, po golu Agaty Wypych, przegrywał 7:10 i wówczas o pierwszy czas poprosił trener Jankowski. Reprymenda okazała się na tyle skuteczna, że lublinianki zniwelowały stratę do... dwóch goli. Nasz zespół zdołał wyrównać dopiero w 25 min, za sprawą Inny Silantiewy. W międzyczasie żywiołowo reagujący kibice oglądali serię niewykorzystanych rzutów karnych. W głównych rolach wystąpiły bramkarki obu ekip: Justyna Alberciak i Jolanta Pierzchała, które znalazły receptę na Wypych i Anitę Augustyniak z jednej oraz Sabinę Włodek oraz Silantiewą z drugiej. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej połowy, po indywidualnej akcji i celnym rzucie Doroty Malczewskiej, gospodynie wyszły na prowadzenie 15:14. Chwilę później ta sama zawodniczka ponownie trafiła do siatki rywalek, a kolejne bramki dołożyły Ewa Damięcka i Hipnarowicz. Przewaga mogła być jeszcze wyższa, jednak Włodek drugi raz pomyliła się z karnego.
Po zmianie stron gospodynie zaczęły grać lepiej w obronie, a prym wiodła Magdalena Chemicz. Bramkarka SPR kilkakrotnie uratowała nasz zespół z opresji, a przy obronie rzutów Augustyniak, Magdaleny Młot i Iwony Szafulskiej sama dziwiła się, że piłka nie trafiła do naszej bramki. Po przeciwnej stronie boiska \"rozszalały się” Malczewska oraz Kristina Svatko, która wychodząc z ławki rzuciła cztery bramki. Jedno trafienie zapisała na swoim koncie Sylwia Marczuk, która tradycyjnie w meczu z Jelfą powędrowała na ławkę kar. Końcówkę meczu z trybun obejrzała Malczewska, jednak to osłabienie nie pomogło rywalkom, które nie były już w stanie odrobić strat.
Już w środę SPR rozegra pierwszy mecz finałowy z Natą, która wyeliminowała Zagłębie Lublin. Przypomnijmy, że tytuł wywalczy ten zespół, który wygra trzy mecze. Gospodarzem pierwszej potyczki będą lublinianki. Kolejne spotkania zaplanowano na 7 i 8 maja w Gdańsku. Jeśli one nie przyniosą rozstrzygnięcia, obie ekipy spotkają się ponownie w Lublinie 14 i ewentualnie 15 maja.
SPR Lublin - Vitaral Jelfa Jelenia Góra 37:28 (17:14)
SKŁADY I BRAMKI
SPR: Chemicz, Pierzchała, Aleksandrowicz 1, D. Malczewska 9, Włodek 6, Damięcka 3, Rola 3, Silantiewa 6, Marczuk 1, Hipnarowicz 4, Svatko 4, Woźniak. Kary: 12 min.
Jelfa: Alberciak, Czarna, Oreszczuk 4, Młot 5, Szafulska 4, Wypych 8, Duran 5, Augustyniak 2, Bąkowska, Bogusławska. Kary: 8 min.
Sędziowali: Arkadiusz Sołodko (Legionowo) i Leszek Sołodko (Warszawa)
Widzów: 1000.
Reklama













Komentarze