Długo musieliśmy czekać na pierwsze w tym sezonie zwycięstwo żużlowców TŻ Sipma. Lublinianie wreszcie zainkasowali komplet punktów, pokonując wczoraj w Opolu tamtejszego Kolejarza, najsłabszy zespół I ligi.
22.05.2005 22:29
Wygrana lublinian oddaliła widmo bezpośredniej degradacji. Na spotkaniach z Opolem można zarobić jeszcze 3 punkty, ponieważ po ewentualnym zwycięstwie na własnym torze konto wzbogaci bonus. Teraz żużlowcy TŻ Sipma mogą spokojniej pomyśleć o kolejnych spotkaniach i poprawie lokaty. Dobrze byłoby zająć w sezonie zasadniczym przynajmniej szóstą lokatę, premiowaną udziałem w play-off, co jest realne. Sipma, jeżdżąca z nowym obcokrajowcem - Joonasem Kylmakorpi, śmiało może rywalizować z KSŻ Krosno, a odrobienie straty 10 \"małych” punktów z pierwszego spotkania jest w zasięgu podopiecznych trenera Jerzego Głogowskiego.
Fiński żużlowiec dodał otuchy naszym kibicom. W pierwszym występie, w piątek przeciwko Marsowi Gorzów, jeździł skutecznie i widowiskowo, za co został nagrodzony owacjami na stojąco. W Opolu był mniej efektywny, jednak nadal imponował walecznością. W niedzielę liderem lubelskiej ekipy był Adam Pietraszko, który w poprzednim sezonie awansował z Kolejarzem do I ligi. Działacze z Opola jednak nie zatrzymali swojego najlepszego zawodnika, z czego skwapliwie skorzystano w Lublinie.
Pietraszko zdobył 16 pkt, więcej niż cały dorobek trzech zawodników Kolejarza - Adama Czechowicza, Adama Pawliczka i Przemysława Tajcherta. Najlepszego w niedzielę zawodnika Sipmy dobrze wspierali Daniel Jeleniewski i Mariusz Franków. Mecz zaczął się jednak od przegranego wyścigu juniorów, chociaż tym razem zamiast 1:5, było 2:4, dzięki drugiej pozycji Krzysztofa Dominiczaka. W kolejnym biegu stratę wyrównali Pietraszko i Kylmakorpi, a po IX startach było już 23:31. W X i XI biegu gospodarze zdobyli się na zryw, doprowadzając do remisu, dzięki wygranym po 5:1. W ostatnim podwójnym triumfie gospodarzom pomogła decyzja arbitra, który wykluczył Daniela Jeleniewskiego, chociaż winowajcą upadku był Marcin Sekula. Na szczęście w XIII wyścigu odpowiedź gości była skuteczna. Spod taśmy znowu najszybciej wyjechał Pietraszko, a tuż za nim był Fin. Kropkę nad \"i” TŻ Sipma postawiło w biegu kończącym zawody. - To może być gwóźdź do naszej trumny - stwierdził zrezygnowany Adam Czechowicz, zawodnik Kolejarza. Jerzy Szczakiel, opolski mistrz świata na żużlu dodał: Dzisiejszy wynik, to dla mnie tragedia. Mogliśmy to wygrać i opuścić ostatnie miejsce w tabeli. Jednak, gdy seryjnie przegrywa się starty, trudno myśleć o zwycięstwach.
Przypomnijmy, że lublinianie znowu skorzystali z formuły zastępstwa zawodnika. Za kontuzjowanego Tomasza Piszcza jeździli koledzy z zespołu. (tor)
Kolejarz Opole - TŻ Sipma Lublin 42:48
SKŁADY I PUNKTY
Opole: Trumiński 9 (t,1,2,3,3), Pawliczek 4 (2,2,0,0,0), Czechowicz 9 (3,2,2,2,0), Tajchert 2 (w,1,1), Brhel 12 (3,2,1,3,1,2), Sekula 3 (1,w,0,2), Schmidt 3 (3,0).
Lublin: Pietraszko 16 (3,3,2,3,2,3), Piszcz (zastępstwo zawodnika), Jeleniewski 9 (1,0,3,3,w,2), Franków 9 (2,1,3,1,1,1), Kylmakorpi 11 (1,2,3,1,3,1), Dominiczak 3 (2,1,0,0), Wrona 0 (0,0).
Najlepszy czas dnia - 62,0 - uzyskał w IV wyścigu Bohumil Brhel.
Sędziował: Leszek Demski z Ostrowa. Widzów - 2 tys.
(kar)
Komentarze