Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wędzyński podpisał nowy kontrakt

Bogusław Kaczmarek pobił osiągnięcie Jacka Zielińskiego. Przed rokiem Górnik zajął ósme miejsce w ekstraklasie, w tym siódme, wtedy zdobył 33 punkty, a w tym 36. \"Zielono-czarni” poprawili też liczbę \"oczek” wywalczonych w jednej rundzie - jesienią 2003 zgromadzili ich 22, a wiosną 2005 - 24. Po meczu z Zagłębiem, na konferencji prasowej, \"Bobo” stwierdził: - Cieszę się, że sprawdziły się moje prognozy przewidujące zdobycie wiosną 24 punktów. Precyzja i perfekcja godna pozazdroszczenia. Ale ubiegły sezon przeszedł już do historii. Od poniedziałku piłkarze przebywają na urlopach i do zajęć wrócą za dwa tygodnie. Jeszcze przed wakacjami, wczoraj, nowy kontrakt zdążył podpisać Grzegorz Wędzyński. - Z Grześkiem już wcześniej mieliśmy uzgodnione warunki, więc pozostawało wyłącznie złożyć podpisy - wyjaśnia Waldemar Kwiatkowski, menedżer Górnika. - Umowa będzie obowiązywała przez rok, z opcją przedłużenia na kolejny. Po uzgodnieniach jesteśmy już również z Arturem Bożykiem. Z nim dwuletni kontrakt podpiszemy pod koniec czerwca. Wiadomo, że na pierwszym treningu nie pojawią się Tomasz Prasnal, Mirosław Budka, Ireneusz Kościelniak i Piotr Soczewka, z którymi klub postanowił się rozstać.- Przyjechać ma za to Adrian Budka - kontynuuje menedżer. - Jeszcze nie zapadła decyzja w jego sprawie, ale pod uwagę bierzemy również wypożyczenie do innego zespołu. Dogadani już jesteśmy z Arturem Andruszczakiem i Rafałem Kaczmarczykiem. Powinien być też Moussa Yahaya. Grzegorz Kmiecik? To odległa sprawa. Cały czas jesteśmy \"na telefonach”. Na pierwszy trening powinien przyjechać Łukasz Madej, choć niewykluczone, że w jego przypadku może pojawić się jakaś oferta. Zobaczymy. Czy Yahaya będzie jedynym obcokrajowcem, który zasili łęcznian w nowych rozgrywkach? Pod koniec ubiegłego tygodnia na testach w Górniku przebywał Alieksiej Suczkow z Białorusi. - Tego piłkarza już nie ma - twierdzi W. Kwiatkowski. - Przymierzaliśmy się do napastnika Milana Balicia z Vojvodiny Novy Sad, którego nawet oglądałem w jednym ze spotkań. Wówczas nie zachwycił, ale ma możliwości i zaprosiliśmy go do siebie. Mimo to nie przyjechał i wybrał ofertę innego klubu.Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama