Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

PIŁKARSKA IV LIGA * Rozmowa z Markiem Majką, trenerem Orląt Spomlek Radzyń Podlaski

• W wtorek wznowiliście zajęcia. Kto z nowych piłkarzy był na pierwszym treningu? - Marek Leszkiewicz, który chce wrócić z Orląt Łuków. Na razie z nami jest, przyjrzę mu się i zdecyduję czy zostanie w zespole. Testujemy również jednego zawodnika z OKS 1945 Olsztyn, wypożyczonego w poprzednim sezonie do Mrągowii. Nazwisko na razie wolę utrzymać w tajemnicy. Trzecim zawodnikiem był Tomasz Kaczorowski z Victorii Parczew. • Na tym pewnie nie koniec, podobno szukacie również doświadczonych piłkarzy. - To nieprawda. Nie stać nas na jakieś spektakularne transfery. Od połowy rundy wiosennej pokazywaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Zadowoleni byli i kibice i działacze. Dlatego nie będziemy robić rewolucji kadrowej, tak jak w Dęblinie, że 15 odejdzie i 15 nowych przyjdzie na ich miejsce. Poza tym nie interesują mnie zawodnicy, którzy stale zmieniają kluby i skaczą z kwiatka na kwiatek. Owszem, jest jeszcze w kręgu mojego zainteresowania kilku piłkarzy, ale są to głównie młodzi ludzie. Myślę, że do drużyny dołączy maksymalnie trzech czterech i to wystarczy, aby grać ciut lepiej. Chciałem też sprowadzić jednego zawodnika z wyższej ligi, nawet spoza regionu, ale to wcale nie jest takie łatwe, nakłonić kogoś do gry w niższej klasie (według naszych informacji Spomlek interesuje się Maciejem Szmatiukiem z Piasta Gliwice - red.). • Kto odchodzi z Radzynia? - Nikt z wiodących postaci. Grzegorzowi Góralowi, Erwinowi Sobiechowi oraz Arkadiuszowi Łyskowi skończyły się wypożyczenia, których nie przedłużyliśmy. • Miał pan w składzie również dwóch piłkarzy zza wschodniej granicy. - Aleksandra Miatza i Aleksandra Kowalczuk. Obaj mają dopiero przyjechać, ale jesteśmy zainteresowani tylko pozostaniem tego pierwszego. • Ofertę ze Avii Świdnik miał Łukasz Giza. - Ale zostaje u nas. O propozycjach dla innych piłkarzy nic nie słyszałem. • Jak będę dalej przebiegały przygotowania? - 13 lipca zagramy pierwszy mecz kontrolny z Avią. 17 lipca wyjedziemy na 10-dniowe zgrupowanie do Straszęcina. Tam zmierzymy się m.in. z Resovią i Wisłoką Dębica. • Będzie miał pan asystenta? - Nie, za wszystko będę odpowiadał sam. Jedynie Artur Dadasiewicz będzie mi pomagał w zajęciach z bramkarzami. • Jakie ma pan ambicje przed nowymi rozgrywkami? - Nasz cel to grać jak najlepiej i zwyciężać. Oczywiście chcielibyśmy też powalczyć o awans. Rozmawiał Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama