Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IDEA EKSTRAKLASA * Mieli zagrać trzy mecze kontrolne, ale na razie rozegrali tylko jeden...

- Padający w Austrii deszcz uniemożliwił naszym piłkarzom rozegranie kolejnych spotkań sparingowych - tłumaczy rzecznik klubu Andrzej Szwabe. - W piątek Górnik miał grać z ZTE Zalaegerszeg, szóstym zespołem ligi węgierskiej, zaś w sobotę z drużyną Gyoer Gyoer ETO, która w tej lidze uplasowała się o jedno miejsce wyżej. Mimo przyjazdu ekipy węgierskiej do spotkania nie doszło. Na szczęście w niedzielę niebo nad Austrią nieco pojaśniało, jest więc nadzieja, że w najbliższych dniach będzie możliwość rozegrania przynajmniej dwóch lub trzech sparingów z wymagającymi przeciwnikami. Od soboty z drużyną trenuje młody bramkarz Przemysław Tytoń. To już połowa jedynego letniego obozu. Do tej pory \"zielono-czarni” rozegrali tylko jeden mecz kontrolny, w którym, po golu z rzutu karnego Rolanda Siklicia, zremisowali 1:1 z MSK Żilina. W czwartek \"górnicy” po raz ostatni będę mogli wziąć udział w zajęciach, bo w piątek o godz. 12.25 odlecą do Polski. Jednak do tego czasu trener Bogusław Kaczmarek wierzy, że jego zespołowi jeszcze trzykrotnie uda się zmierzyć z rywalami w Austrii. - O tym z kim będziemy mogli zagrać wyjaśni się w poniedziałek rano, czekamy na informacje - twierdzi \"Bobo”. - Zobaczymy jak wszystko się potoczy. Jeśli nie po naszej myśli, to być może zaplanujemy jeszcze jakieś spotkanie w kraju. Na zgrupowaniu prowadzimy zajęcia o charakterze szybkościowo-wytrzymałościowym, pracujemy nad dynamiką. Do tego dochodzą treningi techniczno-taktyczne. Przez trzy dni odpoczywał Sławek Nazaruk, który naciągnął mięsień. Rafała Kaczmarczyka, po zderzeniu z bramkarzem Żiliny, zaczęło trochę bolec kolano, ale to nic poważnego. Wciąż indywidualnie przygotowuje się Piotr Bronowicki, walczący z nadwagą. Powinien ważyć 78 kg, a ma o dwa za dużo. Biega, jeździ na rowerze i od środy powinien dołączyć do kolegów. Czy ktoś może jeszcze dołączyć do drużyny? W Austrii nie, ale jak wrócimy do Polski, to jest to możliwe. Górnik to nie hermetycznie zamknięty organizm. Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama