• Zakończył pan pracę w Lubliniance. Gdzie zobaczymy Waldemara Wiatra w nowym sezonie?
- W Sparcie Rejowiec, grającej w piątej lidze chełmskiej.
• Zaskoczył mnie pan. Po pracy w pierwszej lidze, drugiej, trzeciej i czwartej, \"okręgówka” to jak degradacja...
- Działacze z Rejowca chodzą za mną już ze dwa lata i w końcu odpowiedziałem \"tak”. Przyznam szczerze, że mam już dosyć udowadniania, że jest dobrym trenerem, dosyć zmieniania klubów. Przecież w tym zawodzie jestem już 20 lat!
• Ale to mimo wszystko tylko piąta liga.
- Cóż, to nie moja wina, że w naszym regionie jest taki poziom piłkarstwa. A w Legii Warszawa czy Wiśle Kraków nie będę przecież pracował. Mam również swoje zasady i to nie w moim stylu jest wydzwaniać do prezesów i po klubach. Jak komuś zależy to wcale nie tak trudno mnie znaleźć.
• I kilku ofert podobno było, w tym z Lewartu Lubartów i Czarnych Dęblin.
- Rzeczywiście miałem propozycje, ale na tym poprzestanę i nie będę wymieniał nazw. Jednak jeśli ktoś decyduje się na trenera zza wschodniej granicy, a ktoś inny z drugiego końca Polski, bo jest tańszy i gwarantuje, że nie będzie kolejnego spadku, to zaczyna kojarzyć się z już kabaretem. Albo odrzuca się kandydaturę, bo ktoś nie złożył swojego \"curriculum vitae”...
• Przenosi się pan do Rejowca?
- Nie, będę dojeżdżał pociągiem. To tylko 50 km. I proszę podkreślić, że dla mnie przyjęcie tej pracy to żaden wstyd. Przeciwnie, bardzo się cieszę.
• Celem Sparty będzie awans do czwartej ligi?
- Będę prowadził zespół i pracował w szkole, a celem nie będzie awans, bo chcemy opierać się wyłącznie na swoich zawodnikach, ale to by jak najwięcej dzieci i młodzieży uprawiało sport. Burmistrz Rejowca Stanisław Bodys robi wszystko, aby tak było. Już jest główna płyta lepsza od tej na Wieniawie. Pozyskano tereny pod dwa dalsze boiska. Są sztuczne korty i boisko ze sztuczną nawierzchnią do treningów.
• Był pan kuszony od dawna. Dlaczego dopiero teraz przyjął pan propozycję?
- Faktycznie już w lutym byłem dogadany, a decyzję podjąłem po \"śmiesznym” meczu Lublinianki z Wisłą Puławy.
• A propos Lublinianki, otrzymał pan wszystkie zaległe pieniądze?
- A skąd!
• Kiedy zaczyna pan nową pracę?
- We wtorek.
• Na jak długo związał się pan ze Spartą Rejowiec?
- Umowa właśnie jest opracowywana. Otrzymałem gwarancje długofalowej pracy i spokojnej.
Rozmawiał Artur Ogórek
Komentarze