Reklama
PIŁKA NOŻNA * Auto-Mróz Ryki wygrał w Milejowie turniej mistrzów lubelskich A klas
- 18.07.2005 14:49
Zwycięstwem Auto-Mroza Ryki zakończył się rozegrany w Milejowie turniej piłkarski, w którym zagrali mistrzowie lubelskiej A klasy minionego sezonu. Na stadionie Tura zaprezentowały się jedynie trzy ekipy, bowiem na zawody nie dojechał przedstawiciel okręgu chełmskiego, Vojsławia Wojsławice.
Zmagania toczyły się pod dyktando jedenastki z Ryk, która odniosła komplet zwycięstw. W pierwszym meczu Auto-Mróz pokonał rezerwy Motoru Lublin 3:0, a później odprawił z kwitkiem gospodarzy, wygrywając 3:2. W obu meczach udaną partię rozegrał Leszek Kępka, który trzykrotnie trafiał do siatki rywali i tym samym został królem strzelców turnieju. - Naszym atutem jest mieszanka rutyny z młodością - skomentował zwycięstwo w imprezie Paweł Warda, grający trener Auto-Mroza. - Dysponujemy wyrównaną kadrą, w której większość piłkarzy ma za sobą występy na czwartoligowych boiskach. Ten turniej był dobrą lekcją poglądową przed kolejnymi meczami. W bramce Auto-Mroza zagrał pozyskany z Ruchu Ryki Dariusz Walasek, natomiast w linii obrony zaprezentował się testowany Dariusz Szafranek, który ostatni sezon spędził w Czarnych Dęblin. Zabrakło natomiast Marcina Jędrycha. Były zawodnik Ruchu poprosił klubu o kilka dni wolnego. - Musimy uzupełnić zespół młodzieżowcami. W tym celu prowadzimy rozmowy z Wisłą Puławy oraz Unią Krzywda - poinformował szkoleniowiec Auto-Mroza.
Apetyt na zwycięstwo mieli gospodarze, jednak do rywalizacji przystąpili poważnie osłabieni. Z różnych przyczyn nie mogli zagrać m.in.: Maciej Kucybała, Jakub Kasperski, Tomasz Majdański, Dariusz Górski i Robert Sawa, co znacznie osłabiło siłę ognia. Trener Leszek Kowalski mógł jednak zobaczyć w akcji dwójkę testowanych zawodników Viru Dorohucza, Szczepana Łukaszczuka i Łukasza Strzelczyka. - O ile w pierwszym meczu zaprezentowali się przeciętnie, tak w drugim spotkaniu zagrali bardzo dobrze. Widać, że mają spore możliwości i jeśli zechcą pozostać w Turze, będą sporym wzmocnieniem - powiedział trener milejowian. W barwach gospodarzy zagrał również zawodnik Perły Mełgiew Marcin Michałowski. - Aby kadra była kompletna potrzebujemy jeszcze przynajmniej dwóch piłkarzy. Rozglądamy się za młodymi chłopakami. Przed dwoma sezonami \"sparzyliśmy się” zaciąganiem doświadczonych zawodników i teraz nie chcemy popełnić tego samego błędu - podkreślił Leszek Kowalski.
Bez punktu, a nawet strzelonej bramki, wyjeżdżał z Milejowa Motor II Lublin. Rezerwy trzecioligowca wystawiły najliczniejszą kadrę - osiemnastu - piłkarzy, a ich poczynania śledziła trójka... szkoleniowców: Roman Dembiński - dyrektor Motoru, Mariusz Sawa i Tomasz Brzozowski. - Każdy z nas odpowiada za inną formację - żartował ten trzeci. - Dla nas jest to kolejny etap wielkiej selekcji młodych zawodników. Dzisiaj ten zespół opiera się na chłopakach z rocznika 1988/89, którzy przyjechali tutaj, aby uczyć się grać w piłkę. Nastawiamy ich na system jakim gra pierwszy zespół - poinformował Tomasz Brzozowski. W gronie testowanych przez Motor zawodników znaleźli się Piotr Styżej (Sygnał Lublin) oraz bramkarz Maciej Korneliusz wywodzący się ze szkółki Legionu.
(map)
Reklama













Komentarze