Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozmowa z Bogusławem Kaczmarkiem, trenerem Górnika Łęczna

• Jest pan zadowolony ze zgrupowania w Austrii? - Z warunków jakie mieliśmy do swojej dyspozycji, czyli hotelu, siłowni, basenu - tak. Ale zadowolony nie mogę być do końca, z powodu złej pogody. • Jerzy Engel, trener Wisły Kraków, która też była w Austrii, chciał nawet przerwać obóz swojego zespołu. Miał pan podobne myśli? - Gdybym miał wariant zastępczy, to z pewnością rozważyłbym taką możliwość. Oczywiście pod warunkiem, że moglibyśmy zmierzyć się w sparingach z silnymi zespołami. Ale opłaciło się zostać, choćby ze względu na spotkanie z Lewskim Sofia. • Remis, zwycięstwo i porażka. Jakie wnioski nasuwają się po trzech meczach kontrolnych? - Myślę, że ciekawsze byłby, gdyby te mecze udało się rozegrać w nieco innej kolejności. Szkoda, że na koniec nie udało się zagrać z Węgrami. Widać było, że Lewski jest na początku przygotowań. Moi piłkarze odczuwali już trudy zgrupowania i treningów. Bułgarzy byli szybsi, świeżsi, lepiej operowali piłką na grząskim boisku. Nasi rywale, między innymi z Danielem Borimirowem w składzie, okazali się wymagającym rywalem. Taka lekcja na pewno będzie przydatna. Lepiej było przegrać 0:3 z Lewskim, niż zwyciężyć 2:0 jakąś austriacką drużyną. • Wygląda na to, że ma pan już gotowy skład na pierwszy mecz. - Jeszcze nie, do inauguracji pozostało kilka dni. Dlatego lepiej nie wysnuwać takich wniosków, bo musimy zebrać informacje o przeciwniku i dopiero wtedy będą zapadały decyzje. Mam 19-20 piłkarzy, z których każdy dostanie szansę. Ilość spotkań jest wystarczająca, w tym w Pucharze Polski. • W kadrze zespołu mogą nastąpić jeszcze jakieś zmiany? - Okno transferowe ciągle jest otwarte, więc nie można wykluczyć, że ktoś się trafi. Cieszę się, że udało pozyskać się młodego bramkarza Przemysława Tytonia. Bardzo dobre wrażenie robi też Łukasz Stefaniuk, ale nabawił się urazu stawu skokowego i nie wiadomo, czy nie kwalifikuje się do zabiegu. • A Moussa Yahaya? - Podobnie jak inni nowi zawodnicy w poniedziałek przejdzie badania u dr Roberta Śmigielskiego. Nie wiem, czy Moussa nie ma naderwanego mięśnia czworogłowego. Cały czas podkreślałem, że jest u nas \"na gwarancji” i musi udowodnić swoją przydatność. Dlatego nie powinno być zaskoczenia, jeśli nawet się rozstaniemy. • Górnik rozegra jeszcze jeden sparing? - Zobaczymy, zdecydujemy na początku tygodnia. W środę mamy uroczystą prezentację i rozegramy wewnętrzny mecz. Nic na siłę, bo wkrótce już pierwsze spotkanie w lidze. • Widział pan w Austrii Wisłę Kraków? - Nie było takiej możliwości. Rozmawiał Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama