Wojciech Jarzynka podjął decyzje o odejściu z Podlasia Biała Podlaska. - Przemyślałem wiele spraw i doszedłem do wniosku, że nie ma sensu dalej występować w tym klubie - mówi wyraźnie rozgoryczony zawodnik. - Pozostaje żal, choć powracając półtora roku temu do Podlasia myślałem, że coś uda się osiągnąć. Niestety zmarnowałem tylko czas... Piłkarz nie chce jasno wypowiadać się o powodach rozstania. Ale nieoficjalnie wiemy, że jednym z nich była zmiana na fotelu szkoleniowca. Przypomnijmy, że Leszka Cicirko zastąpił Maciej Kosik. - Co teraz? Będę miał więcej czasu dla rodziny. Żadnych ofert z innych klubów nie otrzymałem, sam również o to nie zabiegałem. Jeśli pojawi się jakaś propozycja, to ją poważnie rozważę. Trudno po tylu latach biegania na boisku tak od razu zawiesić buty na kołku - dodał Jarzynka.
Po odejściu z Widzewa Łódź nadal \"błądzi” doskonale znany na Lubelszczyźnie Frank Egharevba. Były napastnik Tomasovii przebywał ostatnio na testach w Radomiaku, jednak dość nieoczekiwanie opuścił drugoligowca i udał się do... Łukowa. W Orlętach nikt nie chce się wypowiadać na temat ewentualnego pozyskania czarnoskórego napastnika. Mało tego, pojawiła się informacja, że Egharevbą zainteresowany jest Hetman Zamość. W Orlętach owszem testować będą obcokrajowca, ale z Ukrainy. - Ma do nas przyjechać jutro. Nawet nie wiem jak się nazywa. Wiem tylko, że ma 25 lat i grywał w klubach z niższych lig na Ukrainie. Jeśli przyjedzie to zagra w jutrzejszym meczu sparingowym przeciwko Lewartowi Lubartów - poinformował Andrzej Suchodolski, szkoleniowiec łukowian.
Po odejściu ze Stali Kraśnik Rafała Wiącka włodarze \"żółto-niebieskich” rozglądają się za napastnikiem. W kręgu zainteresowania trenera Jerzego Rota był Marcin Rosłaniec z Radomiaka. Obaj panowie znają się doskonale, bowiem szkoleniowiec \"Stalówki” prowadził tego piłkarza jeszcze w juniorach Radomiaka. Rosłaniec jednak postawił zbyt wygórowane warunki finansowe oraz pojechał do Bydgoszczy na obóz z... Mazowszem Grójec.
Marcin Prażmowski
Reklama













Komentarze