• Mimo porażki Sipmy w Rzeszowie, akurat do ciebie nie można mieć pretensji. Przeciwnie, zaprezentowałeś się bardzo dobrze.
- Cieszę się z wyniku jaki osiągnąłem w tym spotkaniu. Wspólnie z mechanikiem popracowaliśmy przy motocyklach. Wprowadziliśmy kilka nowych pomysłów, które okazały się idealnym rozwiązaniem. Sam też musiałem inaczej podejść do swoich startów, krótki odpoczynek dobrze mi zrobił. Początek spotkania miałem niezbyt udany, jednak z biegu na bieg było coraz lepiej.
• Po upadku w Szwecji nie ma już chyba śladu...
- Większych problemów nie mam. Czasem tylko trochę pobolewa mnie ręka, ale to naprawdę nic poważnego.
• Przed TŻ najważniejszy mecz tego sezonu. Czy planujesz przed nim jakieś specjalne przygotowania?
- Przygotowuję się tak jak do każdego spotkania. Lepiej nie kombinować za bardzo, bo może to przynieść odwrotny skutek. Jeśli chodzi o przygotowanie sprzętowe, to muszę popracować nad drugim silnikiem. Ten nad którym pracowaliśmy przed meczem w Rzeszowie zrobiony został bardzo dobrze, czego efekty widać było na torze. Razem z kolegami z zespołu będę też brał udział w treningach ogólnorozwojowych.
• W przygotowaniach pomagać ma Krzysztof Kołodziej, były dyrektor lubelskiego Startu...
- Uważam to za bardzo dobry pomysł. To trochę odciąży dyrektora Jarosława Siwka. Co dwie głowy to nie jedna, a pan Kołodziej ma dobre pomysły.
• W ostatnich dniach krążyło wiele spekulacji na temat zmiany na stanowisku dyrektora TŻ Sipma. Jako zawodnik, co możesz powiedzieć na ten temat?
- Nie byłem na posiedzeniu zarządu. Oczywiście chciałbym, aby w klubie było jak najlepiej. Nie chce się wypowiadać w tej kwestii. Ja jestem od zdobywania punktów. Mogę jedynie powiedzieć, że dyrektor Siwek nie jest zły.
• Powróćmy na tor. Ty i Tomek Piszcz prezentujecie podobny poziom, jednak propozycje ze Szwecji częściej otrzymuje \"Piszczyk”.
- Tomek jest bardziej doświadczonym zawodnikiem i dlatego dostaje więcej ofert startów w lidze szwedzkiej. W swoim debiucie w Skandynawii wywalczyłem cztery punkty, znacznie lepiej spisałem się w drugim starcie, kiedy na wyjeździe zdobyłem dziewięć \"oczek”. Liczę, że prezentując wysoką formę dostanę jeszcze możliwość występów w Szwecji.
• Na koniec dość banalne pytanie: pokonacie Krosno więcej niż dziesięcioma punktami?
- Myślę, że wygramy. Ja ze swojej strony dołożę wszelkich starań, abyśmy wyszli zwycięsko z tej konfrontacji.
Rozmawiał Karol Grzywacz
Reklama













Komentarze