Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jak zrobić kasę na wyborach

Wybory to nie tylko walka o władzę. To również okazja żeby, dorobić. Ale żeby mieć na to szansę, trzeba cieszyć się zaufaniem komitetów wyborczych.
Ile zarobią członkowie komisji wyborczych? - Najprawdopodobniej będzie to od 135 zł do 165 zł. W zależności czy jest się przewodniczącym, zastępcą czy szeregowym członkiem komisji - mówi Teresa Bichta, dyrektor lubelskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego. Trudno znaleźć równie dobrą dniówkę. Szczególnie, że wiele osób będzie siedziało w komisjach na wyborach parlamentarnych (25 września), a później na wyborach prezydenckich (9 października). W grę może wchodzić też ewentualna druga tura wyborów prezydenckich (23 października). Teoretycznie zasiadając w trzech komisjach można maksymalnie zarobić nawet 445 złotych wypłacanych na rękę. Jak trafić do komisji? Najlepiej należeć do partii, pomagać w kampanii wyborczej lub mieć wejścia w komitetach wyborczych. - Mamy tradycyjną metodę doboru kandydatów. Wskazują ich komórki partyjne w terenie. W grę wchodzą nie tylko sympatycy sojuszu, ale też osoby, które pomagały nam przy poprzednich wyborach. Np. pracowali społecznie jako mężowie zaufania. Nie powinny to być przypadkowe osoby - mówi Stanisław Niedźwiedź, pełnomocnik sztabu wyborczego SLD w Lublinie. Na sprawdzonych współpracowników stawia też Prawo i Sprawiedliwość. - Kandydatów wybierzemy spośród członków partii i wolontariuszy, którzy pomagają nam w kampanii. Chodzi o ludzi, którzy np. zbierają podpisy czy uczestniczą w akcjach promocyjnych partii - mówi Michał Mulawa z lubelskiego PiS. I raczej nie będą mieli kłopotu z kandydatami. Do PiS, który według sondaży prawdopodobnie będzie współtworzył przyszły rząd, od miesięcy zgłaszają się wolontariusze. Partyjne struktury rosną jak na drożdżach. Osoby, które chcą zasiąść w komisji wyborczej, ale nie są związane z żadną partią, powinny zapukać do drzwi mniejszych ugrupowań. - Do obsadzenia w województwie lubelskim jest ok. 2 tys. obwodowych komisji wyborczych. Silne partie nie powinny mieć z tym kłopotów. Ale mniejsze na pewno będą szukały kandydatów. To też sposób na zdobycie głosów dla partii - tłumaczy dyrektor Bichta. Obwodowe komisje mają być wybrane do 4 września. Nabór kandydatów powinien zakończyć się na początku września. Komisje nadzorujące wybory do parlamentu liczą 6-11 członków, komisje przeprowadzające wybory prezydenckie po 5-9 osób. Każdy komitet wyborczy może delegować do komisji jednego reprezentanta. Komitetów będzie prawdopodobnie tyle, że konieczne okaże się losowanie składów komisji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama