Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Benzyna zaprawiona siarką

Niemal co czwarta stacja na Lubelszczyźnie handluje paliwem złej jakości. Najczęściej za dużo jest w nim siarki i benzenu. Nikogo nie przyłapano u nas na modnym w zachodniej Polsce procederze „chrzczenia” paliw wodą.
Najnowszy raport na temat jakości paliw ogłosił właśnie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na podstawie kontroli prowadzonych przez Państwową Inspekcję Handlową. Od początku tego roku do połowy lipca lubelska inspekcja skontrolowała w całym regionie 63 stacje paliw i 3 hurtownie. Z każdej pobrano po kilka próbek paliwa. Na 13 stacjach i w jednej hurtowni ujawniono benzynę i olej napędowy złej jakości. Paliwa miały głównie za dużo siarki i benzenu. Na szczęście – przynajmniej na Lubelszczyźnie – nie były one „chrzczone” wodą. Większość ze skontrolowanych w tym czasie stacji znalazła się w raporcie UOKiK (www.uokik.gov.pl). Co dzieje się ze stacjami, na których wykryto nieprawidłowości? – Kierujemy sprawę do organów ścigania, a te prowadzą dalej postępowanie – mówi Anna Targońska, naczelnik Wydziału Kontroli Artykułów Przemysłowych i Paliw Inspekcji Handlowej w Lublinie. Przez ostatnie pół roku inspekcja przekazała 10 zakończonych spraw do rozpoznania przez prokuraturę. W dwóch przypadkach otrzymała już informację zwrotną o wszczęciu postępowania. Zgodnie z Ustawą o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw ciekłych i biopaliw za obrót paliwem złej jakości przewidziane są grzywny w wysokości od 250 tysięcy do miliona złotych lub kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do pięciu lat. – Bardzo silną represją dla sprzedających paliwo złej jakości jest również to, że nazwa i adres ich stacji znajdzie się w Internecie na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – ocenia Targońska. – Przypuszczam, że to może skutecznie odstraszyć klientów od tankowania na tych stacjach. Żaden z nieuczciwych sprzedawców paliwa na Lubelszczyźnie nie powinien czuć się bezpiecznie. Inspekcja Handlowa może zjawić się w każdej chwili i pobrać do analizy próbki benzyny i oleju napędowego. – Sprawdzana może być każda stacja, nie tylko ta, na której już wykryto nieprawidłowości. Chociaż te badamy w pierwszej kolejności – wyjaśnia Targońska. Kontrola może być także prowadzona po wpłynięciu skargi klienta niezadowolonego z jakości zatankowanego paliwa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama