PIŁKA RĘCZNA • SPR ICom przebywa na obozie w Muszynie • Jutro losowanie I rundy Ligi Mistrzyń
24.07.2005 21:53
Na brak pracy nie mogą narzekać piłkarki ręczne SPR ICom Lublin, które od tygodnia przebywają na obozie w Muszynie. - Wczoraj dziewczyny co prawda dostały wolne, jednak trenujemy pełną parą - informuje trener mistrzyń Polski Edward Jankowski. - W pełni wykorzystujemy stworzone warunki. Pogoda sprzyja, tak więc nie musieliśmy przenosić zajęć do hali.
Większość zawodniczek nie ma problemów zdrowotnych, a na drobne dolegliwości uskarżają się jedynie Magdalena Chemicz i Ewa Damięcka. - Jeśli jest taka potrzeba, to mają odpuszczony jeden trening - podkreśla trener SPR ICom, który zadowolony jest z postawy nowych piłkarek. - Żadna z nich nie odstaje od pozostałych dziewczyn. Widać, że zżyły się z drużyną. Do przebywającej na obozie \"piętnastki” nie dołączyła nowa zawodniczka. - Nie będę ukrywał, że przydałoby się uzupełnić kadrę jeszcze jedną piłkarką. Czym mam kogoś konkretnego na myśli? Nie. O ewentualnym wzmocnieniu będziemy mogli porozmawiać po naszym powrocie do Lublina - zdradził szkoleniowiec.
A mistrzynie Polski w Kozim Grodzie zameldują się w czwartek wieczorem (28 bm). Po obozie zespół dostanie dwa dni wolnego i wraz z początkiem sierpnia rozpocznie zajęcia we własnej hali. - Jeszcze nie potwierdziliśmy żadnego ze sparingów, jednak przynajmniej dwa na pewno się odbędą. Tak jak sygnalizowałem wcześniej, chcemy zagrać z Vive Kielce i Piotrcovią Piotrków Trybunalski - informuje Jankowski.
Sierpniowy cykl przygotowań będzie uzależniony od wyników losowania I rundy Ligi Mistrzyń. Już jutro lublinianki poznają swoje rywalki. W zgodnej opinii całej drużyny najlepiej byłby trafić na zespół bliski geograficznie. - Żadnej egzotyki - mówi trener SPR ICom. - Osobiście chciałbym zmierzyć się z ekipą Slovanu Duslo Sala (Słowacja) lub BNTU Mińsk (Białoruś). Po pierwsze unikniemy dalekiej podróży, na czym zaoszczędzi klub, a poza tym da nam to większą szansę na organizację dwumeczu na własnym terenie. Przypomnijmy, że w gronie ewentualnych rywalek SPR ICom są jeszcze drużyny Madeira Andebol (Portugalia), Hellas (Holandia), Florgarden Sassari (Włochy), Otmar St. Gallen (Szwajcaria) i Havelsan Ankara (Turcja). W zgodnej opinii fachowców wszystkie rywalki są w zasięgu mistrzyń Polski. Dlatego rywal tuż zza granicy pozwoliłby ograniczyć koszty rywalizacji na tym etapie Ligi Mistrzyń.
(map)
Komentarze