Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zaszczepił pana zamiast psa

Zamiast psa weterynarz dźgnął igłą jego właściciela. Na szczęście nie wstrzyknął mu szczepionki przeciwko wściekliźnie. Okaleczony przez przypadek mieszkaniec Szychowic na Zamojszczyźnie i tak będzie musiał przyjąć – profilaktycznie – dawkę tej szczepionki. – To był duży wilczur – mówi Wojciech Pokrywka, weterynarz z Mircza, który szczepił psy w Szychowicach. – Właściciel go przytrzymywał. W pewnym momencie raptownie się obrócił i nadział ręką na igłę strzykawki. Doszło do niewielkiego skaleczenia. Pokrywka zapewnia, że była to igła jednorazowego użycia. Poszkodowany zgłosił się jednak do lekarza, a ten postanowił podać mu pierwszą dawkę szczepionki. Poszkodowany nie chciał rozmawiać z dziennikarzem. Podobno czuje się bardzo dobrze. (lew)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama