...ale jeszcze nie teraz. Może w przyszłym sezonie - deklaruje Wojciech Stopa, nowy szkoleniowiec Orionu Niedrzwica, który miesiąc temu przejął zespół po Modeście Boguszewskim. Stopa ostatnio prowadził czwartoligową Chełmiankę, którą uratował przed spadkiem do \"okręgówki”. - Nie dogadałem się z działaczami z Chełma, dlatego jestem teraz w Niedrzwicy. Nie traktuję tego w kategorii kroku w stecz w moim rozwoju. Taki jest już los trenera. Pracuję tam gdzie mnie chcą.
• Co słychać w Orionie na dwa dni przed startem rozgrywek?
- Potwierdziliśmy do zespołu Mirosława Ciocha i Rafał Piwowarskiego z Victorii Parczew. Naszym zawodnikiem jest też Krzysztof Klempka. Problemy pojawiły się z załatwieniem Rafała Kalinowskiego, za którego Chełmianka żąda kwoty dla nas nie do przyjęcia. Prawdopodobnie cała sprawa oprze się o arbitraż LZPN.
• Pierwszy mecz gracie na boisku beniaminka z Ryk...
- To będzie ciężkie spotkanie. Auto-Mróz to mocny zespół, który ma w składzie kilku piłkarzy z czwartoligową przeszłością. Poza tym to beniaminek i będzie się chciał pokazać w pierwszym meczu z jak najlepszej strony. Do Ryk jedziemy jednak po zwycięstwo. Remis nas nie zadowoli. Będziemy prowadzić otwartą grę.
• Kto pana zdaniem awansuje do IV ligi?
- Myślę, że Stal Poniatowa. To drużyna, która już w sparingach prezentowała się bardzo dobrze. Grała z czwartoligowcami jak równy z równym. W Poniatowej widać pracę trenera Grzegorza Komora. W przerwie letniej dodatkowo wzmocnił drużynę. Co ważne - postawił na jakość, a nie ilość. Personalnie to właśnie Stal jest najsilniejsza.
• Pokusi się pan o wytypowanie spadkowiczów?
- Nie widzę w tym gronie swojego zespołu. Generalnie myślę, że liga będzie w tym sezonie bardziej wyrównana niż w ubiegłym. Nie będzie już takich słabeuszy jak Orzeł Urzędów i Tęcza Kraśnik. Na pewno trudne zadanie czeka Hetmana Gołąb, który w ostatniej chwili dołączył do \"okręgówki”. Jedno jest pewne - walka będzie zacięta.
• Gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla Orionu?
- Trudno mi powiedzieć, bo pracuję w Niedrzwicy dopiero od miesiąca. Założenia są jednak takie, aby być w górnej połowie tabeli. Na co rzeczywiście będzie stać drużynę, będę mógł powiedzieć dopiero po czterech, pięciu meczach.
• Personalnie jednak zespół jest mocniejszy niż w ubiegłym sezonie...
- Ale przed chłopakami jeszcze dużo pracy. Poprawy wymaga przede wszystkim taktyka oraz gra w obronie. Zespół jest dobrze przygotowany pod względem motorycznym. Miałem jednak za mało czasu, żeby go poukładać. Dlatego teraz skupię się głównie na tym. Cieszy mnie to, że zawodnicy solidnie trenowali w okresie przygotowawczym. To powinno zaprocentować.
Rozmawiał Marek Wieczerzak
Komentarze