Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IDEA EKSTRAKLASA * Juto o godzinie 19 Górnik Łęczna podejmie GKS Bełchatów

Po dwutygodniowej przerwie ponownie na boiska wybiegną zespoły rywalizujące w Idea Ekstraklasa. Jutro (godz. 19) rywalem łęczyńskiego Górnika będzie beniaminek GKS Bełchatów. Po trzech seriach spotkań podopieczni trenera Mariusza Kurasa zamykają ligową tabelę. Mają, jednak cień szansy na wywiezienie z Łęcznej chociażby punktu. Na ich korzyść przemawia bowiem bilans spotkań z \"zielono-czarnymi”. I chociaż obie jedenastki grały ze sobą wyłącznie na drugoligowym froncie, to w ośmiu grach goście z Bełchatowa triumfowali aż czterokrotnie, a tylko raz przegrali. Mało tego. Trzy ostatnie wizyty \"brunatnych” w Mieście Dzika zakończone były dwoma remisami i wygraną. - Statystyki są dla statystyków. Nie patrzymy na nie. Faktycznie, jedziemy do \"jaskini lwa”, jednak nie poddajemy się i będziemy walczyć - zapowiada Mariusz Kuras. Szkoleniowiec bełchatowian ma jednak spory problem. Jest nim fatalna skuteczność drużyny. Bełchatów jako jedyny zespół w lidze nie strzelił jeszcze gola. - Jeśli tylko wypracujemy sobie sytuację strzelecką w Łęcznej, to ją wykorzystamy - zapewnia trener Bełchatowa. Na skuteczność swoich podopiecznych narzeka również Bogusław Kaczmarek. - Po meczu z Wisłą i Legią na naszym koncie powinna być przynajmniej jedna wygrana - uważa \"Bobo”. Te spotkania pokazały, że gramy przyzwoicie i pora skończyć z remisami. Musimy wykorzystać atut własnego boiska i odnieść pierwsze zwycięstwo. Szkoleniowiec \"zielono-czarnych” ma również ból głowy, ale z innego powodu. Nadal nie w pełni sił jest Ronald Siklić, a ostatnio urazu nabawił się Artur Bożyk i jego występ w jutrzejszym meczu stoi pod wielkim znakiem zapytania. Nie wykluczone jednak, że po raz pierwszy w tym sezonie, w wyjściowej jedenastce wybiegnie Łukasz Madej, który miałby zastąpić Sławomira Nazaruka. - Jest taka szansa, chociaż obaj prezentują się przyzwoicie. Wybiorę jednak to co najlepsze - informuje szkoleniowiec Górnika. Nie ma natomiast żadnych wątpliwości co do występu, będącego ostatnio w wysokiej formie, Grzegorza Bronowickiego. Popularny \"Hagi”, który przez media \"powołany” został już nawet do reprezentacji Polski, liczy jutro na komplet punktów. - Ja, podobnie jak cały zespół, musimy udowodnić, że forma jaką prezentujemy od początku tego sezonu nie jest przypadkiem. Oczywiście nie lekceważmy rywala, bo Bełchatów również jest pod ścianą i potrzebuje zwycięstwa - mówi Grzegorz Bronowicki. Marcin Prażmowski

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama