Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lokatorzy katastrofy budowlanej

Trzy osoby mieszkają w koszmarnych warunkach, a gmina od miesięcy nie może znaleźć 3 tys. zł, żeby przenieść ich do kontenera. Kontener ma być alternatywą dla rozpadającego się, krytego słomą, domu.
Przy ul. Bocznej w Milejowie stoi rudera kryta strzechą. Strach do niej podejść. Wygląda jakby była właśnie burzona. Nic bardziej mylnego - mieszkają tutaj zbliżający się do sześćdziesiątki Krystyna Roślik i Roman Adamiak oraz 28-letni Marek Adamiak. Budynek jest w połowie zawalony, gospodarze zajmują jedną izbę. Dach kryty jest słomianą strzechą, fragmentami papą oraz folią. - Już 15 lat patrzymy na tę ruderę, która nie tylko nie jest estetyczna, ale przede wszystkim jest niebezpieczna - mówi Elżbieta Sadło, sąsiadka, do której domu idzie się obok rudery. - Kiedyś jedna ze ścian zawaliła się chwilkę po tym, jak obok przeszedł czteroletni wnuk z synową. Marcinek biega po podwórku. Mówi mu się, żeby tam nie podchodził, ale to tylko dziecko... - Nadzór budowlany kazał nam oznaczyć dom tablicami \"Strefa niebezpieczna” i \"Przejścia nie ma” - dodaje Alfred Sadło. - Nie chcemy tym ludziom robić krzywdy, bo każdy musi gdzieś mieszkać. Ale przecież to może runąć w każdej chwili. Mieszkańcy chałupy utrzymują się z dorywczej pracy w polu. - Jednego dnia zarobi się 10-15 zł, a drugiego 30 zł. A czasem nic. Tak jak ostatnio, gdy cztery dni nie było roboty - mówi Krystyna Roślik. - Nie mamy nawet światła, bo trzeba było zapłacić 157 zł, a Ośrodek Pomocy Społecznej dał nam 112 zł. To z czego dołożyć? - pyta Roman Adamiak. - Nie mamy lodówki, kupuje się na bieżąco. Dziś obiadu jeszcze nie było. Pani Roślik dopiero wieczorem wróciła z pola. - Będą kluski z serem, bardzo dobre - pociesza się Marek, który ma problemy ze znalezieniem pracy, ponieważ był karany. W urzędzie pracy został wykreślony z listy bezrobotnych, ponieważ nie zgłosił się w terminie, by ją podpisać. Czy Ośrodek Pomocy Społecznej w Milejowie pomaga tej niezaradnej życiowo rodzinie? - Młody chłopak złożył podanie - informuje kierownik Teresa Zakrzewska. - Otrzyma pomoc. Chyba chce opał. Nie pamiętam dokładnie. Marek Adamiak twierdzi, że prosił o pieniądze na zapłatę za światło. Cała trójka czeka na obiecany, wiele miesięcy temu przez gminę kontener. Nie chcą się nigdzie wyprowadzać, chcą aby został postawiony w miejsce rudery. Od urzędników słyszą, że kontener jest remontowany. - Wójt obiecał, że załatwi tę sprawę na wrześniowej sesji Rady Gminy i znajdą się pieniądze - mówi przewodniczący Komisji Budżetowej Kazimierz Woś. - Dlaczego to tak długo rwa? Nie wiem. To zależy od wójta. - Mamy możliwość uzyskania kontenera za darmo, ale wymaga on remontu - informuje Piotr Rybak, zastępca wójta gminy Milejów. - Dowiezienie i przystosowanie go do używania będzie kosztować ok. 3 tys. zł. Te pieniądze radni muszą znaleźć w budżecie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama