Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

EKSTRAKLASA PIŁKAREK RĘCZNYCH * Rozmowa z Edwardem Jankowskim, szkoleniowcem SPR ICom Lublin

Przygotowujące się do nowego sezonu w ekstraklasie oraz udziału w rozgrywkach Ligi Mistrzyń piłkarki SPR ICom Lublin mają za sobą drugi start w zagranicznym turnieju. Tym razem podopieczne trenera Edwarda Jankowskiego zaprezentowały się w niemieckim Oldenburgu, gdzie zajęły drugie miejsce. Pogromcą lublinianek okazały się srebrne medalistki mistrzostw Polski, szczypiornistki Naty AZS AWFiS Gdańsk. - Mam niezły materiał do analizy - przyznaje trener Edward Jankowski. - Sam turniej był ślinie obsadzony. Dla nas najważniejsze było to, że mogliśmy rozegrać dużo spotkań. • Co w takim razie należy poprawić w grze drużyny? - Szwankuje jeszcze zgranie. Część zawodniczek pozmieniało swoje pozycje i to było widoczne, szczególnie w realizacji założeń taktycznych. Musimy popracować nad szybkością i wykańczaniem kontrataków. Przydałaby się większa agresywność w obronie. Niestety, sporo do życzenia, szczególnie w finale, pozostawiła skuteczność rzutowa. • Nie ekipy zagraniczne, a Nata znalazła na was patent. To, przy zbliżającej się inauguracji ligi, może budzić pewien niepokój. - Ten wynik nie ma znaczenia. Inaczej gra się w turnieju towarzyskim, inaczej w meczach o stawkę. My nie traktowaliśmy tego meczu prestiżowo, Nata natomiast podeszła do tego spotkania bardzo poważnie. Potraktowała je jako rewanż za finał mistrzostw Polski. Z gdańszczankami gramy dopiero 24 września, tak więc do tego czasu może się jeszcze wiele zmienić. Na pewno na chwilę obecną akademiczki są dobrze przygotowane. Mają silną siódemkę, która może imponować zgraniem. • W ubiegłym tygodniu badania przeszła Tatiana Sztefan... - Czekają ją jeszcze trzy tygodnie przerwy. Na szczęście nie doszło do zerwania więzadeł bocznych kolana. W pełnej dyspozycji nie jest Anna Pałgan, skarżąca się na kolano. Ponadto na tydzień wyłączona z treningów jest Olena Kamielina, która złamała nos. Zagrała w Oldenburgu w jednym meczu i rywalki ją \"doprawiły”. • Zmieniliście plany dotyczące dalszego etapu przygotowań. Zespół najpierw miał wystartować w Danii, potem planowaliście turniej w Szczecinie. Ostatecznie stanęło na zawodach w Belgradzie. - Z wyjazdu do Szczecina zrezygnowaliśmy, gdyż nie było sensu bić się z ekipami naszej ekstraklasy. Dzięki temu rywalki będą miały mniej materiału o nas. W Belgradzie natomiast szykuje się silny turniej, a wyjazd nie jest aż tak daleki. • Czy przed inauguracją sezonu do zespołu dołączy jakaś nowa zawodniczka? - To nie jest pytanie do mnie. Proszę pytać prezesa Andrzeja Wilczka. O wszystkim decydują względy finansowe. Rozmawiał: Marcin Prażmowski

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama