Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozmowa z Rafałem Kaczmarczykiem, pomocnikiem Górnika Łęczna, byłym zawodnikiem Groclinu Dyskobolii

• Kiedy przychodził pan z Grodziska do Łęcznej to mówił, że nie obawia się konkurencji i podkreślał, że może się to tylko dobrze \"odbić” na zespole. Chyba jednak nie przypuszczał pan, że w czterech meczach ani razu nie znajdzie się w wyjściowej jedenastce... - I co ja mam powiedzieć? • To co pan myśli i czuje. - Może na łamach prasy lepiej nie. W tej chwili staram się nie udzielać w ogóle wypowiedzi, przed wyjazdem do Grodziska postanowiłem się wyciszyć. Zobaczymy co się wydarzy w meczu z Groclinem, może po nim stanę się rozmowniejszy. • I chyba nie sądził pan również, że po czterech kolejkach Górnik będzie w tabeli ostatni. - Tak jak większość ludzi interesujących się futbolem, zwłaszcza po wiośnie w wykonaniu łęcznian. • Może jedną z przyczyn jest brak Rafała Kaczmarczyka w składzie? - (śmiech) Myślę, że już mecz z Arką w Gdyni był niepokojącym sygnałem. Ale to dopiero początek sezonu i spotkania z Groclinem oraz Cracovią dadzą pełniejszą odpowiedź. • Kiedy ostatnio grał pan w IV lidze? - W niedzielę. • To wiem, a przed niedzielą? - Nie pamiętam. Owszem, wystąpiłem w satelickim klubie Groclinu Obrze Kościan, jednak to trzecia liga i akurat zdarzyło się po jakimś moim urazie. W dodatku za moją zgodą. • Trener Bogusław Kaczmarek powiedział, że w Grodzisku ma pan duże szanse na występ. - Nie widzę przeszkód, ale zobaczymy czy tak się stanie. • Kiedy trafiał pan do Górnika, wydawało się, że Rafał Kaczmarczyk należy do ulubieńców \"Boba”... - I może nic się nie zmieniło i prywatnie trener dalej mnie lubi. • A zawodowo? - Ha, ha, ha. Nie odpowiem. • Wiosną był pan jeszcze piłkarzem Groclinu i zna ten zespół doskonale. Jak zatem wywieźć korzystny rezultat z Grodziska Wielkopolskiego? - Jeśli Górnik zagra konsekwentnie, tak jak wiosną kiedy zremisował w Grodzisku, to powinno być nieźle. Pamiętam, że wtedy łęcznianie zaprezentowali się z dobrej strony, ale inna sprawa, że Groclin nie znajdował się wówczas w najwyższej formie. Wydaje się, że teraz najgroźniejszą stroną gospodarzy jest atak. Rozmawiał Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama